strona główna
artykuły i recenzje
poradniki
galeria zdjęć
fotoblog

NetArt (nazwa.pl): blokujemy… bo tak

Dodano: Środa, 13 sierpnia 2008, godzina 12:01:02
Kategoria: Inne

Do tej pory nie zdarzało mi się informować moich odwiedzających o problemach z dostawcą usług serwera wirtualnego, na którym pracuje tech-blog. Ale dzisiaj puściły mi (ale przede wszystkim nie mi) nerwy!

Małe wprowadzenie: kolega Dziku (Paweł Spychalski), z którym utrzymujemy na serwerze wirtualnym w NetArt kilka stron (m.in. nasze blogi: tech-blog.pl oraz spychalski.info) dzisiaj miał swoje 5 min w sieci (co jak wiadomo zdarza się bardzo rzadko). Jego krótki post pt. “Przemyślenia programisty WWW” trafił na główną stronę Wykopu! Niestety, względnie duża (jak na dotychczasowe odwiedziny bloga Pawła) ilość nagłych odwiedzin spowodowała… zablokowanie dostępu do jego strony ze strony dostawcy usługi! Na jakiej podstawie? I co na to Paweł? Czytajcie w dalszej części korespondencję.

Informacja od NetArt:

NetArt - Biuro Obsługi Klienta pisze:
Szanowni Państwo,

Informuję, że administrator NetArt zablokował katalog /home/dzikie/ftp/foto na serwerze dzikie.nazwa.pl

Aplikacja zużywała zbyt wiele zasobów systemowych, co mogło prowadzić do niestabilnej pracy usług innych Klientów NetArt. Platforma hostingowa współdzieli zasoby sprzętowe serwera między wielu użytkowników, którym NetArt gwarantuje jednakowo wysoką jakość świadczonych usług.

Proszę o usunięcie lub optymalizację wadliwego skryptu, przetestowanie go w lokalnym środowisku oraz przekazanie informacji o wykonanych pracach zmniejszających obciążenie zasobów serwera.

Podstawa: Regulamin świadczenia usługi serwera w NetArt, Art. VII, pkt. 5

Oto lista procesów:

19.6  0.5   0:00.74 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin  /home/dzikie/ftp/foto/index.php
16.7  0.6   0:03.20 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin  /home/dzikie/ftp/foto/index.php
14.7  0.6   0:03.35 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin  /home/dzikie/ftp/foto/index.php
12.7  0.6   0:03.80 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin  /home/dzikie/ftp/foto/index.php
11.8  0.2   0:03.01 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin -/home/dzikie/ftp/foto/index.php
11.8  0.3   0:00.12 /usr/local/bin/php5-fcgi.bin  /home/dzikie/ftp/foto/index.php

W razie pytań proszę o kontakt na adres: admin@netart.pl

Odpowiedź Pawła:

Witam,

Po raz kolejny odcinacie Państwo dostęp do jednej z moich aplikacji za każdym razem powołując się na zapis w regulaminie, czyli Art. VII, pkt. 5. Tym razem przestało mi to wystarczać domagam się sprecyzowania który z podpunktów pkt5 art VII został złamany? A B czy C?

Rozumiem, iż uważają Państwo iż chodzi o punkt C. Jeśli tak, to rozumiem, że to, iż jakaś strona zyskuje popularność (w dniu dzisiejszym około 3000 page views) to jest to działanie na szkodę innych użytkowników. Przepraszam, ale to jest jakaś paranoja. Chcą państwo powiedzieć, że strona działająca na jednym z najbardziej popularnych CMSów, czyli WordPress wywołana 3000 razy w ciągu 11 godzin to zbyt duże obciążenie dla Państwa serwerów? A może, po prostu, czas najwyższy na zainwestowanie w nowe maszyny i zmniejszenie liczby serwerów wirtualnych na serwerach rzeczywistych?

A może niech Państwo pomyślą nad optymalizacją typu aAccelerator?

Pewnie za chwilę usłyszę, że przekroczona została liczba połączeń do bazy danych i tak dalej. Ja bym wreszcie chciał się dowiedzieć jakie to są limity i dlaczego regulamin nic o nich nie mówi? Jest to poprostu nabijanie klienta w butelkę. Kupuję od Państwa usługi hostingowe od kilku lat, we wrześniu chciałem wykupić kolokację serwera, niestety, jesli współpraca z Państwa strony będzie dalej wyglądać w ten sposób, zaprzestanę współpracy z Państwem, a w sprawie kolokacji będę rozmawiał z konkurencję.

Dodam już tylko od siebie, że problemy z NetArt mamy nie tylko my… póki co, czekamy na odpowiedź :) Jak coś się pojawi, to na pewno trafi u mnie na stronę.

UPDATE (12:42)
Tekst Pawła, który wywołał dyskusję: http://www.tech-blog.pl/pliki/przemyslenia-programisty-www.html.

UPDATE (13:37), odpowiedź z NetArt:

Parametry limitujące wykorzystanie konta dostępne są pod adresem:
http://nazwa.pl/netart-o-firmie-parametry-bezpieczenstwa.html

Aplikacja wordpress owszem jest popularna, jednak to nie niewydolność serwera jest przyczyną problemów lecz często dostrzegane przez nas problemy z modułami tej aplikacji, które w sposób nadmierny wykorzystują zasoby serwera. Tak było w przypadku Państwa instancji tej aplikacji, dlatego dokonaliśmy blokady. Jeśli skrypt ma tak znikomy współczynnik wywołań jak 3000 w ciągu 11 godzin to z pewnością do optymalnych nie należy.

W przypadku Państwa serwera nie przekroczono żadnego z parametrów bezpieczeństwa, lecz działanie Państwa skryptu poważnie obniżyło wydajność działania aplikacji innych klientów na współdzielonej platformie hostingowej, w związku z czym została zgodnie z przytoczonym punktem regulaminu zablokowana.

UPDATE (16:14), też mi się dostało…

tech-blog zniknął z sieci na szczęście tylko na kilka godzin. Powód? Jak wyżej… póki co, po wyłączeniu galerii zdjęć i prawie wszystkich wtyczek admini z NetArtu pozwolili mi istnieć. Pod warunkiem zoptymalizowania skryptów… ha… ha… ha…

UPDATE (23:46), krótki komentarz na dobranoc

tech-blog oraz kilka innych portali (w tym blog Pawła spychalski.info, zamknięty już portal Dzikie.NET i jakieś inne malutkie pipki) pracują na serwerze wirtualnym (opcja Serwer Active). Pozwolę sobie zacytować:

Podstawowe informacje

Opcja serwera:       Active
Liczba domen:       17
Liczba kont e-mail:       7
Liczba baz danych:       18

Podział powierzchni dyskowej

Strony WWW:       7.8 GB
Konta e-mail:       500 MB
Bazy danych:       1.8 GB

Wykorzystanie transferu

Transfer wykonany: 511 GB z 2000 GB
Bieżący okres abonamentowy: do 2008-11-26

Po dzisiejszych przebojach podjęliśmy decyzję o zakończeniu korzystania z usług NetArt i przeniesieniu się do innego, miejmy nadzieję lepszego, usługodawcy.

W chwili obecnej musieliśmy znacznie ograniczyć dynamikę naszych stron (generalnie to co widzicie jest prawie statyczne, odświeżane co 1 godzinę, z plików cache pobierane jest prawie wszystko… wyłączone zostały nawet takie bzdurne funkcje jak rotacja tła w nagłówku, tylko po to żeby NetArt ponownie nas nie wyłączył). Problemem nie były nieoptymalne skrypty, a po prostu duży generowany ruch, którego powodem było wykopanie tej informacji.

W ubiegłym tygodniu moja strona również przeżywała nalot “wykopowiczów”. W ciągu jednego popołudnia tech-blog zaliczył blisko 10 000 odsłon i co ciekawe, tydzień temu nic podobnego z wyłączaniem serwisów i dostępu się nie działo. A co jeszcze ciekawsze - od tamtego czasu NIE ZMIENIAŁEM nic w skryptach, kodzie itp. To jak wyjaśnić pad serwera w dniu dzisiejszym po niecałych 2000 odsłonach tego postu?

I to tyle komentarza. Dla mnie firma NetArt jest całkowicie niepoważna i każdemu komu tylko będę mógł, będę odradzać korzystania z jakichkolwiek usług tejże firmy.

» Podobne wpisy (według tagów)

» Tagi dla tego wpisu:

» komentarzy: 40 «

miklosz
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 12:11:18

Ja już też więcej nie skorzystam z usług NetArt. Powód - dyskusja odnośnie baz MySQL, mniej więcej taka:
JA: Dlaczego nie działąją triggery na bazach?
NETART: Triggery są wyłączone i nie ma możliwości ich włączenia
JA: Przekopałem całą ofertę hostingu i nie znalazłem tam takiej informacji
NETART: Gdyby Pan spytał o to przed zakupieniem usługi, na pewno zostałby Pan o tym poinformowany

Ręce opadają :(

Lookzovt
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 12:21:07

Miło brać kasę za utrzymanie stron, których nikt nie odwiedza…

PrzybyŁ
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 13:05:12

Nieźle, ale niestety popularność stron internetowych idzie w sprzeczności z interesammi :) faktycznie lepiej utrzymywać duzo serwisów martwych i brać kase niż borykać się z problemami chociażby 1 popularnej strony - wystarczy przesledzić dzieje naszej-klasy …

Snap
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 13:05:23

U mnie było podobnie.. Zbyt wiele zapytań do bazy i strona zablokowana do odwołania! Jakbym sam nie poprosił, żeby odblokowali to nadal byłaby zablokowana.

Tragedia..

Jacek Z. Strzembkowski
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 13:28:57

Jakie są limityw netar - wiadomo:

http://nazwa.pl/netart-o-firmie-parametry-bezpieczenstwa.html

Problem zaczyna się, kiedy chcemy uzyskać informację jak faktycznie mocno zajmujemy przydzielone moce. Nie istnieje w netart żaden system monitorowania częstotliwości odwołań do bazy danych czy obciążenia procesora. Administracja odmawia podania średniego obciążenia serwera dla konta: zarówno pamięci, pasma jak i czasu procesora. TO JEST KURIOZALNE: wyznaczono nieprzekraczalne granice, które są “niewidoczne” dla użytkownika.

Największy problem jest przy dużych serwisach - kiedy serwis odwiedza googlebot, zwykle w jednym ciągu zaczytuje sporą ilość dokumentów. Wzrasta obciążenie maszyny, serwer w końcu staje dęba i wywala “błąd 500″. Taki pad w czasie indeksowania przez google powoduje że bot googla głupieje i przerywa indeksowanie. Możemy zostać na kilka dni/tygodni prawie “wyindeksowani” z gooogla (spadniemy o kilka-kilkanaście stron).

Dosyć często powodem “błędu 500″ jest też błąd w ustawieniach serwerów wirtualnych netart: teoretycznie php na kontach netart ma ustawiony timeout 30 sekund. W rzeczywistości bardzo często duża liczba odwołań do baz danych powoduje “zakorkowanie się” kilku-kilkunastu procesów. One potrafią wisieć GODZINAMI! Jeśli już się zatka - pomaga jedynie zadzwonienie do operatora serwerów (nie mylić z działem pomocy - oni nie mają żadnych narzędzi do tego) i ręczne ubijanie wiszących procesów.

Jeśli serwis zawiśnie w dzień - to pół biedy, bo ktoś to zauważy. Gorzej że często dzieje się to po północy, kiedy ruszają boty googla.

Netart po swoich promocjach po prostu zapchał się i nie jest w stanie obrobić ruchu swoimi maszynami. Niestety inni polscy dostawcy także “odpierdalają aby Polska nie zginęła”. Rozważam przeniesienie się na własną maszynę od następnego okresu rozliczeniowego - mam już dosyć kłopotów na wirtualach.

WoocasH
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 14:23:18

Witam,
kupiłem kiedyś hosting na dreamhost.com
jeśli ktoś potrzebuje darmowego lub prawie darmowego hostingu to odstąpie część ze swoich 500 GB :)
podepnę domenę , dorzucę konto shellowe bazy MySQL php 4 i 5 rubby i inne dodatki zapraszam na http://hostlandia.org

Tavaro
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 14:29:07

“nie niewydolność serwera jest przyczyną problemów _lecz często dostrzegane przez nas problemy z modułami tej aplikacji_”

Ten sam bełkot, co zawsze…

kiko
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 14:38:18

Mam podobne doświadczenia z NetArt …. Mam tam podpiętych kilkadziesiąt domen już i jak czasem wywala błąd 500 to zawsze jest moja wina … nic nie robie z serwisami a nagle padają wszystkie domeny które są podpięte pod ich bazy mysql … i pisanie maili nic nie pomaga, zawsze jedno i to samo “Proszę usuną błędnie działający skrypt” …. Google sobie indeksuje a tu - błąd 500 - PORAŻKA. Jaki inny hosting byście ewentualnie polecili ??

MJ
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 16:30:29

przypadek Autora doskonale oddaje klimat mojej współpracy z nazwa.pl i firmą NetArt

jak już nie wytrzymałem tego i postanowiłem przenieść domenę i serwis gdzie indziej zaczęli “rżnąć głupa” i maksymalnie to utrudniać :(

teraz hostuję się gdzie indziej :)

Nazgut
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 16:56:11

Trzeba będzie się przerzucić na inny hosting zagraniczny gdzie nikt takich problemów nie widzi.
Już więcej tego hostingu klientom nie polecę.
Tylko czekać aż zaczną blokować boty indexujące bo zaczną robić za duże obciążenie na stronie :)

Maciek
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 17:25:32

A może mimo to warto spojrzeć we wtyczki swojego WP? Zachowanie net-art to jedno (nie podoba mi się takie odcinanie), ale moze częściowo wina też leży po naszej stronie?

Wiadomo, że wtyczki piszą prawie wszyscy, którzy znają PHP i korzystają z WP. Część z nich jest naprawdę niewydajna i o ile przy niskiej odwiedzalności problem nie istniał to przy większej się pojawił.

Cowboy-78
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 17:43:42

Witam!
Swego czasu sam miałem podobne “uprzejmości” z dostawca hostingowym.
Od tego czasu minęło 6 lat - wtedy to zmieniłem usługodawce na firmę PROT z Lublina.
Od 6! lat miałem tylko 1 (JEDNĄ) przerwę w dostępie do własnej strony - ale przerwa ta była uprzedzona mailowo, jasno i przejrzyście określono dlaczego przerwa (około 5min.) musi nastąpić.
Nadmieniam, iż pracuje jako webmaster i każdemu klientowi polecam firmę PROT - nikt jeszcze nie zwrócił się z zastrzeżeniami.

Piotr
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 17:55:55

Standard w nazwa.pl,
też mnie wywalili jak moja strona zyskała kilka tysięcy uniq,
oni by chcieli najlepiej trzymać czystego html … paranoja …

gie
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 19:02:19

Jeśli dana firma chce mieć pewność, że jej użytkownik nie przekroczy progu obciążalności, na jaki się godzi - dlaczego nie odpali software’owego zabezpieczenia przed tym. Zapobiegłoby to wszelkim nieporozumieniom.

Merlin
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 19:08:38

To ja korzystając z okazji polecam http://www.iq.pl - mam u nich konto od wielu lat, odpalałem czasami niesamowicie zasobożerne skrypty i nigdy nie było problemu… no, jeden raz, ale wtedy faktycznie przesadziłem :)

Pudens
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 19:15:15

Ok, to jaką firmę polecacie do wykupienia serwera wirtualnego? A jaką do wydzierżawienia serwera dedykowanego?

Web-Tools.pl
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 19:51:36

Gorąco polecamy serwery w firmie OVH.pl
Za nie duże pieniądze można mieć serwer dedykowany, lub RPS ( Dedyk ze wspolnym dyskiem sieciowym ). Dla osób mniej obeznanych ciekawe pakiety hostingowe.

Jacek Z. Strzembkowski
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 19:54:58

Problemem wirtualek Netartu nie jest brak optymalizacji WordPressa i jego pluginów tylko limity narzucone przez operatora.

Nie jest to kwestia wyłącznie wywołań do baz MySQL - błąd 500 można wywołać przez sporo operacji mieszczących się w limicie określanym przez Parametry Bezpieczeństwa: błędy występują przy cięższych parsowaniach przez fsocketopen (wystarczy 2-3 razy spróbować zassać niestniejący dokument bez kontroli błędu - php wysypuje się momentalnie), wszystkie operacje trwające dłużej niż 5 sek (po 10 wywołaniu funkcji php wysypuje się - a procesy wiszą w najlepsze całymi godzinami, aż do ręcznego killowania).

Proponuję popatrzeć w panelu administracyjnym na dziennik błędów … ręce mi opadły jak w ciągu jednej doby dziennik błędów przyrósł o 64kB… Zwykle ma mniej niż 1kB.

Kfiat
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 22:50:15

Sorki, ale wirtualka (serwer wirtualny) a konto hostingowe to dwie różne rzeczy. Serwer wirtualny z definicji jest odrębną maszyną z własnymi zasobami (wirtualnymi oczywiście ;) i często własnym systemem operacyjnym (zależy od metody wirtualizacji) i usługami. Serwer taki ma przypisane zasoby (zawarte w umowie) i może je co najwyżej wykorzystać w 100% i sie przytkać z tego powodu.

Sądząc z opisu to chodzi raczej o konto hostingowe. Wtedy właśnie jest to realizowane na jednej maszynie i jak jakaś domena staje się zbyt popularna to jest wyłączana, bo “ddosuje” resztę domen na danym serwerze. Praktyka w takiej sytuacji faktycznie jest taka, że serwis się wyłącza, bo zagraża reszcie Klientów. Często, niestety, taki klient dostaje “wymówienie” umowy.
A to wszystko dlatego, że na miejsce 1 domeny 3-krotnie popularniejszej można wstawić 3 domeny zwykłe i zarobić 3 razy więcej tym samym nakładem pracy/kosztów. Bardzo dużo hosterów tak robi niestety, ale nie wszyscy…

Jeżeli serwis staje się bardzo popularny (lub ma błędy w kodzie, co się też bardzo często zdarza), to usługodawca powinien zaproponować ścieżkę i możliwość rozwoju:

hosting -> serwer wirtualny -> serwer dedykowany -> N x dedyk -> kolokacja szafy rack

Marek
Dodany: Środa, 13 sierpnia 2008 o godzinie: 23:45:31

Chciałem ten komentarz dać na wykop, ale nie przeszedł. Więc wklejam go tutaj:

Mam dokładnie ten sam problem z firmą nazwa.pl. Dodatkowo ścierałem się przez kilka miesięcy z ich administratorami i obsługą techniczną. Ale może po kolei. Kiedy przenosiłem swój serwis na nazwa.pl, byłem przekonany, że żadna firma w Polsce nie przebije ich poziomu. Duże limity transferów, stosunkowo ciekawa powierzchnia dyskowa i 300 pln netto (50 pln w promocji na 6 miechów). Przez PÓŁTOREJ ROKU gwarantuję: NIKT nie podskoczyłby wtedy nazwie. Szybcy, stabilni i jak Boga kocham, uptime 99,9%! Serwis w momencie przeniesienia miał około 5k uniq userów dziennie, po pół roku liczba ta wzrosła do około 8k i na tym poziomie się zatrzymała.

Nadszedł odpowiedni moment, postanowiłem zmienić design, przepisać silnik i dorzucić jakieś nowsze rozwiązania. Zoptymalizowałem bazę danych, przepisałem wszystko wykorzystując adodb, smarty i własne rozwiązania. Ogólnie wszystko pisałem na własnym serwerze (ten sam serwer utrzymywał mi poprzednią wersję strony aż liczba userów wzrosła do 5k i łącze przestało dawać radę) - co za tym idzie, dostęp do logów, statystyk i benchmarków był całkowicie ułatwiony. Z racji użycia adodb, postawiłem w kilku miejscach na cachowanie - co za tym idzie, jeden z większych serwisów regionalnych generował do 12 zapytań/refresh. Sexy.

Przenosiny trwały moment. Content zawierał około 4GB (same zdjęcia/miniaturki) i 50MB bazę danych. Całość chodziła rewelacyjnie całe 2 miesiące. Wiadomo, nowy serwis, nowa szata graficzna, wielu nowych userów. Kiedy szał minął, liczba użytkowników spadła do poziomu 8k uniq. W lutym tego roku, pierwszy raz zobaczyłem planszę, którą przygotowałem “w razie w” - nie można się połączyć z bazą danych…

Po odpaleniu phpmyadmina, dowiedziałem się, że liczba zapytań została przekroczona i że mam “bana” na jakieś 30 minut. Po 30 minutach serwis ruszał na jakieś 10 minut i znowu pojawiał się ten sam komunikat. I tak zaczął się mój dramat. Ci mili panowie i panie z BOKu, z którymi rozmowa zawsze prowadziła do jakiegoś sensownego rozwiązania (mam w nazwie kilkanaście domen, kontakt z tą firmą miałem od kilku lat, zanim zdecydowałem się na serwer active) przeistoczyli się w zwykłych chamów! Prócz kretyńskich odpowiedzi typu:
- niech pan sprawdzi połączenia
- sprawdziłem
- to niech pan sprawdzi jeszcze raz

albo:
- proszę pana, wielokrotnie sprawdzałem mój skrypt na moim serwerze i proszę mi wierzyć, obciążenie jakie on generuje jest praktycznie znikome!
- wie pan co to jest php?
- proszę?
- wie pan co to jest php?
- nnoo, wiem, napisałem w tym języku aplikację o którą się rozchodzi
- no dobrze, a jakim językiem jest php?
- interpretowanym?
- brawo. to teraz powinien pan wiedzieć, że to co działa u pana, nie koniecznie musi działać u nas

Ręce mi opadły. Dowiedziałem się, że jak potrzebuję więcej informacji na temat padów serwera, muszę napisać do admina. I napisałem. Wiecie co mi wkleił? To samo co koledze, którego dotyczy ten wykop! Informacja, że plik index.php zżera im procesor co mi jako programiście daje? Zacząłem analizować logi względem czasu, który był podany w mailu od admina. Oczywiście nic mi to nie dało. Zero errorów, podejrzanych wywołań, NIC. Kolejne maile do admina również zostały przez niego olane. Sam serwer do czasu się uspokoił, ale pozostały problemy z notorycznym przekraczaniem limitów połączeń mysql. Zadzwoniłem sobie do nazwy i mówię do jakiegoś miłego pana, że znowu wyskoczył mi ten komunikat. Pan kazał mi sprawdzić połączenia - powiedziałem mu, że zrobiłem to wielokrotnie, a z racji stosowania adodb, zrzuciłem sobie wszystkie zapytania z godziny do pliku tekstowego i chętnie mu to prześlę. Tak też się stało. Przez miesiąc serwis zawieszał się średnio raz na dwa dni. Potem dostałem seksownego maila o treści:

W związku z zauważeniem, iż wykupiona przez Państwa usługa serwera Active/ActivePro w domenie ********.nazwa.pl, w ciągu ostatnich dni przekracza dopuszczalne parametry transferu, informuję iż został nałożony limit przepustowości pasma dla Państwa usługi. Powyższe działanie ma na celu zapewnienie sprawnego funkcjonowania usługi zarówno Państwa jak i pozostałych Klientów NetArt.

Od tego czasu spokój. Wszystko ruszyło. Zero zwisów, padów, etc. Liczba użytkowników się nie zmniejszyła, problemy zniknęły. Po kilku miesiącach dostałem e-mail, że limity zostały zniesione - co nie przeszkodziło w dalszym stabilnym działaniu serwisu.

Całe użeranie się trwało około 3 miesiące. Kilkanaście telefonów, dziesiątki mejli. Udało się, niemniej czuję niesamowity niedosyt. Niedługo będę musiał opłacić kolejny okres rozliczeniowy i cały czas się waham. Naprawdę ciężko znaleźć w Polsce serwis, który miałby tak niskie ograniczenia. Mój serwis leżakuje na nazwie od kilku lat i tak naprawdę problemy miałem z nimi 3 miesiące. Osobiście przełknąłbym to wszystko i żył dalej, gdybym miał pewność, że nic takiego już nie nastąpi - ale nie mam.

Przepraszam za tak długi komentarz, ale musiałem to z siebie wyrzucić ;) Na koniec jeden z ciekawszych dialogów z obsługą klienta. Już po samym “dzień dobry” czułem, że mam do czynienia z burakiem. Rozmowa idzie w bardzo złą stronę, ja nie wytrzymuję presji i mówię do niego:
- proszę Pana, ręce mi opadają. Te limity są jakieś wyimaginowane!
- tak? wyimaginowane? TO NIECH PAN SPRAWDZI SOBIE W HOME.pl

:D To tyle. Dobrej nocy. Do dzisiaj się zastanawiam co ten Pan miał na myśli ;)

mGz
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 01:33:31

Dokładnie to samo z nazwą przechodziłem. A historię z pseudo mySql 5 opisałem na swoim blogu: http://blog.mmx3.pl/2008/06/04/nazwapl-mysql-5/

Pozdrawiam i zagrzewam do dalszej walki.
Zakończe pytaniem retorycznym:
Czy w polsce istnieją hostingi z virtualami bez pleska i virtuozzo?
(oczywiście za wyjątkiem tych co są kolokacjami :) )

Jacek
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 05:01:54

Ej, chlopaki, mialem to samo :)

Siedze sobie w pracy, otwieram swoja stronke a tu plansza netartu …
dzwonie. troche mnie ponioslo, w mailu ktory otrzymalem od admina byly trywialne bledy ortograficzne, wiec zaczalem pytac, czy tam jacys debile pracuja itd.

do telefonu w koncu dostalem goscia, ktory wlaczyl blokade serwera (chmod mi zmienil :(). po kilku bluzgach, grozbach pozwu do sadu serwer zostal odblokowany.

po powrocie do domu zrobilem nowy mechanizm cache i tak … hmm tydzien ? po tygodniu to samo. 3-dniowy downtime - w te 3 dni zalatwialem hosting dedykowany, ktory dziala do dzis (rok i kawalek :) ). i nie jest polski.

pozdrawiam :)

przemciu
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 10:15:01

Wiecie co, po tym co tu widze, a też korzystam z usług NetArtu, i tak mniej wiecej rocznie jakies 2 500 zł przelewam na ich konto w imię moich klientów, zrezygnuje z ich usług. Jak mają coś takiego robić - proszę bardzo! Tylko ślepiec nie widzi w dzisiejszych czasach konkurencji.

invest
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 10:44:08

internetowym biznesem zajmuje sie od ok 10 lat
mialem juz w zyciu kilka tys domen, w tym kilkaset polskich
dziesiątki wiele serwerów dedykowanych i virtualnych u różnych providerów, także polskich
krótkie podsumowanie z lat doświadczeń:

NetArt to pod względem traktowania klientów - najgorsza firma z jaką nigdy więcej nie chce mieć do czynienia

  Mama, tata, NetArt i ja — Spychalski.info
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 15:24:34

[...] na swoim blogu (ten sam serwer w NetArt) zamieszcza wpis o zaistniałej sytuacji który szybko awansuje na pierwszą stronę [...]

picco
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 15:46:14

nie polecam firmy HOME.PL mam u nich podobne przeboje. również oni twierdzą, że jeden z moich skryptów jest niewydajny.

To_jaaa
Dodany: Czwartek, 14 sierpnia 2008 o godzinie: 16:27:24

Tez kiedys mialem historie z nazwa. Mianowicie przed zakupem hostingu na nazwa.pl wyslalismy zapytanie czy tematyka strony nie lamie ich regulaminow itd itp. odpowiedzieli ze nie i ze spokojnie mozemy u nich hostowac strone. Po czym po tygodniu zmienili zdanie i wymowili umowe, powolujac sie na lamanie regulaminu.. od tej pory jak slysze nazwa.pl to odradzam

Marek
Dodany: Piątek, 15 sierpnia 2008 o godzinie: 06:34:39

Tak przeczytałem ten news i w zasadzie o co chodzi? Jesteś na hostingu zwykłym więc nic dziwnego że przekroczeniu pewnego progu obciążenia zostaniesz ostrzeżony. WP goły daje radę ale jak sam napisałeś masz kilka wtyczek które potrafią wywołać ogromny load (znam jeden blog który generował 100 zapytań na odsłonę jednej strony). Popraw to, dołóż cache a nie miej pretensje do firmy. Poza tym nie ocieli cię za wygenerowany transfer więc po co o tym mówisz? Poproś ich o statystyki obciążenia i je tu wstaw a nie rzucasz liczbami bez związku.

Jakość niektórych komentarzy wręcz powala. Pierwszy z brzegu. miklosz, człowieku. Zadałeś sobie chociaż trud zajrzenia do dokumentacji mysql? Raczej nie bo gdyby tak było wiedział byś że do triggerów potrzebne są uprawnienia superużytkownika których nikt ci nie da w żadnej firmie. Miej pretensje do twórców tej badziewnej bazy.

Jarek
Dodany: Piątek, 15 sierpnia 2008 o godzinie: 09:54:52

Korzystałem z HOME.PL, NAZWA.PL, FORPSI.PL. Nie polecam ! Za to teraz komfort odczułem na serwerach iq.pl. Mimo tego, iż Pani z pomocy jest często nie w temacie i od razu przekierowuje problem do adminów to jak do tej pory nie miałem większych problemów a szybkość działania serwera apache jak i MySQL jest bardzo zadowalająca.

Dla porównania
wcześniej: import pliku 5MB do bazy MySQL musiałem podzielić na 3 pliki i wysyłać je ok. 30 min.
teraz na iq.pl: 5MB w 40 sec. bez dzielenia na pliki.

Marek
Dodany: Sobota, 16 sierpnia 2008 o godzinie: 11:22:27

do Marka kilka pięter wyżej i innych mądrych:

To prawda, że hosting współdzielony niesie za sobą pewne restrykcje. Prawdą też jest, że źle napisana wtyczka do WP potrafi zabić serwer - jak i zresztą każdy źle napisany program. Co do tego nie ma wątpliwości. Tylko, że do diagnozy problemu potrzebna jest ścisła współpraca z administratorem (lub kimś pokrewnym, kto będzie wiedział jak ową diagnozę przeprowadzić).

W moim przypadku mowy nie było o jakimś źle działającym skrypcie czy kiepsko napisanej wtyczce. Kontakt z obsługą klienta jest tragiczny. Bez pytania wyłączają stronę internetową i kompletnie nie przyjmują żadnych tłumaczeń. I niech mi nikt nie wciska ich tandetnego regulaminu, bo ewidentnie brakuje tam wzmianki typu:

- Firma Netart zaznacza, że w dowolnym, wybranym przez siebie lub też losowym momencie, możemy wyłączyć Państwu stronę WWW bez podania przyczyny, bądź też ową przyczynę zmyślając. Później będziemy ściemniać przez telefon o zagrożeniach dla serwera wynikających ze źle napisanego skryptu czy wtyczki, nie podając konkretnie która część oprogramowania jest wadliwa. Przyjmujemy do wiadomości, że po trzech miesiącach wszystko może naprawić się “samo” i funkcjonować poprawnie przez kolejne kilka miesięcy do nadal…

crs
Dodany: Sobota, 16 sierpnia 2008 o godzinie: 13:44:45

Ja tam rozumiem NetArt. Pracuję w firmie hostingowej jako admin i programista WWW i znam tego typu przypadki aż za nadto dobrze. To, że skrypt jest popularny nie znaczy, że zawsze działa bezbłędnie i że w głupi sposób nie potrafi zarżnąć najlepszego nawet serwera. Uwierzcie, siedzę w tym już kilka lat.

crs
Dodany: Sobota, 16 sierpnia 2008 o godzinie: 13:50:01

Jeszcze do Jarka (trzy posty wyżej). Działa Ci dobrze w iq.pl bo pewnie jesteś na serwerze, który dopiero się zapełnia klientami. Masz jak w banku, że z czasem będziesz niezadowolony. Takich klientów jak Ty przerabiałem już nieraz. Nigdy im nie pasuje i zawsze to nie jest ich wina. I rada dla wszystkich mądrych. Kupcie sobie serwer dedykowany i sobie nim poadministrujcie (choćby za pomocą jakiegoś panelu typu Plesk) hostując swoje wynalazki. Zobaczycie jakie to “proste”.

monter
Dodany: Wtorek, 19 sierpnia 2008 o godzinie: 18:49:49

Polecałbym hosting w kei.pl, jako jedyni maja w panelu administratora wykresy z generowanym przez witryne obciazeniem. Nie jest to moze jakis super wskaznik bo nie ma szczegolow czy chodzi powiedzmy o ilosc polaczen do bazy czy o procek, ale jest wyraznie pokazane ze tyle a tyle wykorzystuje a tutaj jest limit.
Z przetestowanych ofert hostingu wypadli najlepiej, tym bardziej ze jesli chodzilo o dodanie modulow do apacha do byla kwestia jednego maila i oprocz 1 przypadku odmowy ze wzgledow technicznych zmiana ustawien byla realizowana w ciagu niecalej godziny. I mowie o najtanszej mozliwej opcji hostingowej jaka posiadaja… Nie jestem z nimi w zaden sposob zwiazany, wiec nie traktujcie tego jako reklamy. Mam tam poprostu pare stronek i narazie mi sie nie narazili :)

I jesli chodzi o kwestie przeciazenia serwera to 2 krotnie zdazalo mi sie wyjezdzac poza ustalony limit( tak na oko o 30% i konczylo sie to jedynie ostrzegawczym mailem z informacja i propozycja zmiany wykupionej opcji na wyzsza.

  Koniec hostingu w nazwa.pl — Spychalski.info
Dodany: Wtorek, 2 września 2008 o godzinie: 18:30:15

[...] nie należy do najlepszych (o czym przekonałem się na własnej skórze) można było przeczytać tutaj i tutaj. Przez kilka dni był spokój, później znowu pad serwera i dokładnie te same [...]

Hekko
Dodany: Poniedziałek, 15 września 2008 o godzinie: 02:53:31

Tez mialem podobne problemy z netart, to samo robia home i az, “jada” na swojej renomie i maja w d**** klientow, bo jeden w ta czy w ta nic dla nich nie znaczy. Nie ma to jak byc na wlasnym serwerze i z nikim sie nie dzielic ;-)

greg
Dodany: Środa, 21 stycznia 2009 o godzinie: 10:04:14

Mam hosting w home. Rośnie liczb odwiedzin (a więc błąd 503). Czyli w skrócie - “zżarte” zasoby. Tylko jak ktoś wcześniej zaznaczył - nigdzie nie jest zapisane “jakie zasoby mogę zeżreć”. To smutne, ale obawiam się, że w Polsce jeszcze nie istnieje firma, która by świadczyła przejrzysty i dobry hosting. Firmy hostingowe zainteresowane są iwyłacznie klientami którzy mają drobne stronki z małą ilością odwiedzin. Rozumiem, że za zasoby trzeba płacić - ale chciałbym wiedzieć jakie je mam :) -to po pierwsze. Po drugie: zasoby serwerów wirtualnych (u wszystkich) są okazuje się śmiesznie małe pomimo nie najmniejszych cen (słaby sprzęt, kiepskie (stare) oprogramowanie)? Po trzecie: nawet jeśli określisz (przed podjęciem współpracy) parametry jakich potrzebujesz i tak sprzedadzą ci coś co będzie niewystarczające dla twoich potrzeb - a po podpisaniu umowy będą wyłączali stronę i proponowali droższe opcje. Polski hosting to kpina. Czy się poprawi? Nic tego nie zapowiada.
I jeszcze o home. Chwalą się bok-iem (tel 24h na dobę) - kpina. Czy dzwoniąc w nocy uda się coś załatwić? Owszem zadzwonić se możesz (w końcu 24h na dobę) - ale tylko Bok pracuje w home i tak więc musisz wysłać e-mail (który przeczyta ktoś rano). A jeszcze lepszy numer był z umowami jakie zawierali (do odsprzedaży ich hostingu). W pewnym momencie sobie rozwiązali umowy i wstawili w mój panel (którym logowali się moi klienci) swoje logo. A powodem rozwiązania umów nie była niska opłacalność świadczenia takich usług dla home (tak twierdzą) - bo moje upusty zostały zachowane !!! Uważam takie działanie za zwykłe podebranie klientów - czyli po prostu złodzieje.
Kpiny na każdym kroku.

przyjaciel
Dodany: Niedziela, 3 maja 2009 o godzinie: 22:45:29

Popieram NET-ART to firma krzak.
Spróbujcie porozmawiać z którymś z prawników od nich znajdą tysiące powodów a wam się nie uda.
Firma pod dwoma krzakami w Krakowi i Wieliczce chyba.

adminus
Dodany: Wtorek, 12 stycznia 2010 o godzinie: 18:40:12

natknalem sie na ta stronke bo szukam sobie opinii o hostingu w Polsce, ale to co piszecie to pokazuje ze wszyscy uwazaja ze wszystko wiedza a tak naprawde nie mieli zadnej stycznosci z rzeczywistoscia jaka jest utrzymanie serwera, znam tylko nazwe.pl z reklam ale jako ze troche sam zajmowalem sie serwerami to wiem co potrafia glupie skrypty madrych osob ktorzy uwazaja ze wszystko maja najlepsze i nie ma grosza winy z ich winy masakra - nauczcie sie troche administrowania a potem mozemy dyskutowac w tej sprawie…..popieram prawdziwego admina z kilku scroli wyzej ‘crs’

tomek
Dodany: Wtorek, 16 marca 2010 o godzinie: 22:04:58

NETART opinie - złodzieje i oszuści nic więcej…

tech-blog | Nowa ankieta
Dodany: Czwartek, 29 listopada 2012 o godzinie: 14:54:06

[...] otwartego głosowania strona przeżywała oblężenie związane z tzw. efektem Wykopu dot. wpisu NetArt (nazwa.pl): blokujemy… bo tak. Ale dzięki temu mogę powiedzieć, że ostateczne wyniki w tej ankiecie znacznie lepiej i więcej [...]

» dodaj komentarz «





» Komentarze dodane przez niezarejestrowanych użytkowników muszą być zatwierdzone przez moderatora


» kategorie wpisów

Co nowego na stronie (wpisów: 43)
Dzikie.NET (wpisów: 16)
Humor (wpisów: 46)
Inne (wpisów: 34)
Kapsle Tymbark (wpisów: 29)
Moje projekty i pomysły (wpisów: 43)
Narzekam na… (wpisów: 16)
Nowości w galerii (wpisów: 12)
Nowości, ciekawostki (wpisów: 595)
O mnie (wpisów: 36)
Wordpress (wpisów: 1)
Zabawki (wpisów: 9)
Zdjęcie bez komentarza (wpisów: 91)
Zdjęcie z komentarzem (wpisów: 23)
Strony w domenie tech-blog.pl wykorzystują pliki cookies w celach statystycznych, analizy oglądalności oraz na potrzeby wyświetlania reklam. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji na stronie Polityka prywatności i cookies (ciasteczka).

» archiwum wpisów

styczeń 2014 (wpisów: 2)
grudzień 2013 (wpisów: 6)
listopad 2013 (wpisów: 27)
październik 2013 (wpisów: 21)
wrzesień 2013 (wpisów: 27)
sierpień 2013 (wpisów: 8)
lipiec 2013 (wpisów: 8)
czerwiec 2013 (wpisów: 6)
maj 2013 (wpisów: 16)
kwiecień 2013 (wpisów: 17)
marzec 2013 (wpisów: 18)
luty 2013 (wpisów: 22)
styczeń 2013 (wpisów: 19)
grudzień 2012 (wpisów: 20)
listopad 2012 (wpisów: 33)
październik 2012 (wpisów: 25)
wrzesień 2012 (wpisów: 15)
maj 2012 (wpisów: 1)
kwiecień 2012 (wpisów: 1)
marzec 2012 (wpisów: 1)
styczeń 2012 (wpisów: 2)
grudzień 2011 (wpisów: 1)
listopad 2011 (wpisów: 7)
październik 2011 (wpisów: 4)
wrzesień 2011 (wpisów: 1)
sierpień 2011 (wpisów: 3)
lipiec 2011 (wpisów: 2)
czerwiec 2011 (wpisów: 3)
maj 2011 (wpisów: 1)
marzec 2011 (wpisów: 3)
luty 2011 (wpisów: 5)
styczeń 2011 (wpisów: 5)
grudzień 2010 (wpisów: 6)
listopad 2010 (wpisów: 2)
październik 2010 (wpisów: 1)
wrzesień 2010 (wpisów: 4)
sierpień 2010 (wpisów: 2)
lipiec 2010 (wpisów: 4)
kwiecień 2010 (wpisów: 4)
marzec 2010 (wpisów: 12)
luty 2010 (wpisów: 4)
styczeń 2010 (wpisów: 1)
listopad 2009 (wpisów: 1)
październik 2009 (wpisów: 1)
wrzesień 2009 (wpisów: 1)
sierpień 2009 (wpisów: 3)
lipiec 2009 (wpisów: 2)
czerwiec 2009 (wpisów: 6)
kwiecień 2009 (wpisów: 1)
marzec 2009 (wpisów: 25)
luty 2009 (wpisów: 9)
styczeń 2009 (wpisów: 13)
grudzień 2008 (wpisów: 7)
listopad 2008 (wpisów: 11)
październik 2008 (wpisów: 1)
wrzesień 2008 (wpisów: 9)
sierpień 2008 (wpisów: 49)
lipiec 2008 (wpisów: 2)
czerwiec 2008 (wpisów: 39)
maj 2008 (wpisów: 52)
kwiecień 2008 (wpisów: 49)
marzec 2008 (wpisów: 58)
luty 2008 (wpisów: 38)
styczeń 2008 (wpisów: 12)
grudzień 2007 (wpisów: 16)
listopad 2007 (wpisów: 2)
październik 2007 (wpisów: 8)
wrzesień 2007 (wpisów: 16)
sierpień 2007 (wpisów: 7)
lipiec 2007 (wpisów: 3)
czerwiec 2007 (wpisów: 3)
maj 2007 (wpisów: 11)
kwiecień 2007 (wpisów: 11)
marzec 2007 (wpisów: 16)
luty 2007 (wpisów: 9)
styczeń 2007 (wpisów: 13)
grudzień 2006 (wpisów: 5)
listopad 2006 (wpisów: 4)
październik 2006 (wpisów: 13)
wrzesień 2006 (wpisów: 15)
sierpień 2006 (wpisów: 8)
lipiec 2006 (wpisów: 5)
czerwiec 2006 (wpisów: 39)
maj 2006 (wpisów: 38)
All rights reserved Copyright 2006-2012 Piotr Dymacz