strona główna
artykuły i recenzje
poradniki
galeria zdjęć
fotoblog

Laberg BIGBoy: 4,3″ i TV-OUT w kieszeni

Dodano: Środa, 24 września 2008, godzina 23:00:19
Kategoria: Artykuły i recenzje

Wstęp

Nie sposób nie zauważyć, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rynek przenośnych urządzeń multimedialnych różnego rodzaju spuchł do wręcz niewyobrażalnych rozmiarów. Ilość oferowanych typów i modeli sprzętu rośnie z dnia na dzień, a przeciętny Kowalski, szukający czegoś dla siebie, na pewno nabawi się zawrotu głowy przebierając w niezliczonych ofertach.

Oczywiście, taka sytuacja ma swoją niewątpliwą zaletę - im więcej firm chce ugryźć trochę zysków z rynku, tym niższych cen i bogatszych ofert mogą spodziewać się klienci.

Trzeba jednak zadać sobie proste pytanie, które na pewno zadają sobie też osoby odpowiedzialne za marketing w firmach produkujących przenośne odtwarzacze multimedialne. Czy urządzenia tego typu wciąż będą cieszyć się wysoką popularnością, czy nie zostaną wyparte przez, maksymalnie już uniwersalne, telefony komórkowe (jak np. iPhone 3G czy najnowsze modele Nokii) czy coraz mniejsze netbooki lub przenośne konsole (Sony PSP)?

Przecież jeszcze do niedawna, kiedy mobilne odtwarzacze filmów kosztowały w naszych realiach krocie, największym “wzięciem” cieszyły się MP3 playery… dzisiaj, w związku z coraz niższymi cenami tych pierwszych, klienci częściej wybierają przenośne odtwarzacze wideo, dla których odgrywanie muzyki nie jest już żadnym problemem, a poczciwe “empetrójki” powolutku odchodzą do lamusa. Poza tym, producenci wyposażają swoje produkty już nie tylko w te dwie (a raczej trzy, wliczając także wbudowany tuner FM) funkcje. Dzisiaj w lepszej klasie odtwarzaczu PMP znajdziemy w miarę duży i wygodny wyświetlacz (czy ktoś pamięta jeszcze czasy pierwszych odtwarzaczy z ekranikami o przekątnej niewiele większej niż w starszych telefonach komórkowych?), wbudowaną obsługę wielu formatów audio i wideo, obsługę tzw. e-booków, kilka gier, możliwość uruchamiania plików flash, funkcję dyktafonu, czasami wbudowaną kamerę i interfejsy bezprzewodowej komunikacji itd. Czy to mało?

Wprowadzanie nowych produktów, wyposażonych w kolejne funkcje, do tej pory nieobecne w podobnych urządzeniach, wymusza konkurencja. I jest ona bezlitosna dla każdej firmy, która nie podąża za rynkowymi trendami.

Stawić czoło wymaganiom stawianym przez polski rynek i klientów rządnych lepszych, bogatszych w funkcje modeli, próbuje m.in. firma Laberg. Orężem w tej walce ma być ostatni model o nazwie BIGBoy, którego spośród dziesiątek podobnych mu produktów wyróżnia przede wszystkim zastosowanie dużego wyświetlacza TFT o przekątnej 4,3″ oraz wyjścia TV-OUT. Moim zadaniem będzie przedstawienie Wam “dużego chłopca” w poniższej recenzji.


Laberg BIGBoy czy Onda VX767? Czyli witaj w królestwie bliźniaków!

Zanim jeszcze przejdziemy do właściwej treści recenzji odtwarzacza, warto wspomnieć wszystkim zainteresowanym o kilku kwestiach.

Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę moim Czytelnikom na to, że BIGBoy nie jest odtwarzaczem produkowanym i zaprojektowanym w Polsce (z tego co mi wiadomo, firma Laberg ma wyłączność na sprzedaż tego wzoru produktu w naszym kraju ale mogę się mylić). Tak jak, zresztą i spora większość urządzeń elektronicznych, BIGBoy pochodzi z Chin (”Made in China”).

Uruchomienie całej machiny w celu zaprojektowania i wyprodukowania tego typu urządzenia w naszym kraju jest po prostu nieopłacalne i często wręcz nierealne (choć nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o IRYDI Booster). Dlatego też sporo odtwarzaczy, które trafiają na nasz rynek, choć sprzedawane są pod polską marką, tak naprawdę zagranicą sprzedawane są pod inną, a czasem nawet pod kilkoma innymi markami. Jest to jak najbardziej normalne i oczywiste. Tylko tak duże firmy jak np. iRiver mogą pozwolić sobie na ekspansję ze swoimi produktami na całym globie, ale to też sporo kosztuje. Taniej jest wyprodukować urządzenie w chińskiej fabryce i potem odsprzedać je wraz z możliwością oferowania pod swoją marką dystrybutorom na całym świecie. Tak to wygląda, w skrócie.

Laberg BigBoy

Onda VX767

Znawcy tematu odtwarzaczy PMP i osoby zainteresowane tym rynkiem od razu rozpoznały w BIGBoy ‘u bardzo znany (i, co ważne, już doceniony) model Onda VX767. I to właśnie pod taką nazwą możecie znaleźć w sieci najwięcej informacji, zdjęć i artykułów o tym PMP. Laberg BIGBoy jest tym samym produktem, tyle że sprzedawanym w innym opakowaniu, z polską instrukcją, gwarancją i pod tą nazwą tylko na terenie naszego kraju.

Tyle w temacie formalności związanych z wyjaśnianiem bliźniaczego (wręcz “jednojajowego”) podobieństwa między BIGBoy’em i VX767. Nie będę się zagłębiał w szczegóły pochodzenia “polskiej wersji” VX767, bo nie jest to obiektem naszego zainteresowania. Myślę, że każdy mniej więcej orientuje się w tematyce kupowania praw do sprzedaży i najzwyklejszego w świecie handlu.


Opakowanie i wyposażenie

Odtwarzacz otrzymujemy w niedużym, kartonowym pudełku w krwistym, czerwonym kolorze. W środkowej, rozkładanej części wydzielono dwie przegródki: w jednej znajdują się akcesoria i wyposażenie odtwarzacza, z kolei w drugiej umieszczono urządzenie. Przyznam, że choć pomysł ciekawy, to już jego realizacja nie do końca najlepsza. Miałem spore problemy z wydobyciem BIGBoy’a z pudełka (i jeszcze potem z folii ochronnej)… a mająca mi w tym pomóc tasiemka po prostu się urwała.

Standardowe wyposażenie należy raczej do bogatszych w tym segmencie rynku. W opakowaniu znajdziemy wszystko co będzie potrzebne do bezproblemowego korzystania z urządzenia. Pochwały należą się za polskojęzyczną instrukcję obsługi (choć jej format mógłby być odrobinę większy), zasilacz sieciowy (ładowarkę wbudowanej w odtwarzacz baterii) oraz chusteczkę. Pełna lista akcesoriów wchodzących w skład zestawu, wraz z krótką specyfikacją, poniżej.

  • polskojęzyczna instrukcja obsługi
  • CD z oprogramowaniem
  • silikonowy pokrowiec na odtwarzacz
  • chusteczka do wycierania wyświetlacza
  • karta gwarancyjna
  • przewód USB
    - wtyczka miniUSB od strony odtwarzacza
    - długość: około 80 cm
  • przewód do podłączenia do TV
    - wtyczka od strony odtwarzacza: jack 3,5 mm
    - od strony telewizora: 3x CHINCH (lewy i prawy kanał audio oraz sygnał wideo)
    - długość: około 115 cm
  • słuchawki (douszne, tzw. pchełki) wraz z dwiema osłonkami
  • zasilacz sieciowy
    - uniwersalny (110-240 V AC, 50/60 Hz)
    - parametry wyjściowe: 5,2 V i 1 A (prąd stały)
    - średnica wtyczki: 3,5 mm
    - długość przewodu: około 110 cm


Wyposażenie z bliska

Nie licząc samego urządzenia, najważniejszym elementem zestawu są niewątpliwie dołączone słuchawki. Często niestety bywa tak, że producent, nawet znanych i dobrej jakości odtwarzaczy, nie dba o ten element.

W komplecie z BIGBoy’em otrzymujemy model słuchawek Laberg L100… w sieci brak jest jakichkolwiek informacji technicznych (nawet szukając pod nazwą Onda VX767). Trochę danych otrzymałem bezpośrednio z firmy Laberg.

  • Średnica przetworników: 15 mm
  • Impedancja: 32 Ω
  • Czułość: 106dB (przy 1kHz 0.178V)
  • Maksymalna moc wejściowa: 5 mW
  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz ~ 20 kHz
  • Zniekształcenia: poniżej 5% (1mW 1KHz)

Są to tzw. pchełki (douszne) z kablem o niesymetrycznej długości (od wtyczki do rozgałęzienia 95 cm plus do słuchawek 50 cm i 15 cm, odpowiednio do prawej i lewej) oraz dołączonym, przesuwanym klipsem do wygodnego przypięcia do odzieży (podobny jak ten stosowany w zestawach do telefonów komórkowych).

Zastosowano w nich prostą wtyczkę z pozłacanymi stykami, a całość wykonano z czarnego plastiku (nie licząc metalowych siateczek przykrywających membrany). Do zestawu producent dołączył także dwie zwykłe osłonki.

Przyznam, że nie jestem wybitnym melomanem i ciężko jest mi dobrze ocenić jakość dźwięku, które generują słuchawki z zestawu, zresztą, każdy z nas ma inne ucho. Mogę tylko powiedzieć, że w porównaniu do modelu, który używam prywatnie (Sennheiser MX 560) wypadają całkiem dobrze. Brakuje im trochę głębszych niskich tonów, na resztę nie ma co narzekać. Ponadto, przeszkadzał mi w nich trochę krótki przewód. Jego typ też mógłby być lepszy (w modelu Laberg jest to podwójny kabelek, Sennheiser zmieścił obie żyły w jednym, dzięki czemu jest znacznie cieńszy). Pochwalić za to muszę fakt, że są wyraźnie lżejsze i dołączony klips naprawdę się przydaje. Na temat zastosowania niesymetrycznych kabelków się nie wypowiadam, bo preferuję standardowe rozwiązania.

Bardzo przydatnym, a wręcz niezbędnym, elementem, na szczęście dołączonym do zestawu, jest silikonowy (półprzeźroczysty, biały) pokrowiec ochronny. Po założeniu na odtwarzacz przykrywa jego całą tylną część, z przodu pozostawia odkryty jedynie wyświetlacz, a po bokach wszystkie gniazda.

Wszystkie klawisze do obsługi również zostają zakryte ale w pokrowcu przygotowano na nie specjalne wytłoczenia. “Ubranko” zakłada i zdejmuje się szybko i bez problemów, dla mnie mogłoby ono być nawet odrobinę bardziej ciasne.

Plusem jest też materiał, z którego został wykonany - silikon jest miękki i można go bez problemu umyć pod bieżącą wodą. Jedyna rzecz, która mi przeszkadzała, to brak wyraźnych wycięć na wtyczki od słuchawek, zasilania i wyjścia TV-OUT. Czasami zdarzało się, że przez założony pokrowiec nie wkładałem wtyczki do końca i np. w słuchawkach grał tylko jeden kanał.

Przednia część odtwarzacza to połyskujący plastik, który ma tendencję do szybkiego brudzenia się (pozostawione przez nas tłuste odciski palców, kurz itp.). W opakowaniu BIGBoy’a znajdziemy niewielką, miękką chusteczkę, która służy do przecierania powierzchni. Miły i przydatny dodatek.


Oprogramowanie

Na niewielkiej płycie CD dołączonej do zestawu znajdziemy sterowniki do urządzenia dla systemów z rodziny Windows 9x, Directx 9 (nie sprawdzałem, które konkretnie wydanie) oraz program o nieskomplikowanej nazwie Video Converter.

Według dołączonej do odtwarzacza instrukcji, oprogramowanie umożliwia konwersję plików w formatach AVI, MPEG, RM, RMVB, WMV, GLV, MP4, 3GP, DAT oraz MOV do formatu AVI w wybranej jakości. Niestety, nie udało mi się doprowadzić programu do sprawnego działania (zrzut ekranu powyżej) na żadnym z komputerów, które posiadam. Wszędzie po uruchomieniu pojawiały się błędy i anomalie w wyświetlaniu interfejsu. Nie udało mi się także znaleźć nowszej wersji Video Convertera w sieci.  Z informacji dostarczonych od firmy Laberg wynika, że nie tylko ja miałem problemy z tą wersją oprogramowania.

Na szczęście, na stronie www.laberg.pl w dziale download znalazłem inne oprogramowanie (AVIConverter 4.1), które o dziwo, działała znacznie sprawniej. Na próbę przekonwertowałem film Batman Początek (format MP4 zakodowany przy pomocy H.264: 567 kbps, 23.976 FPS, rozdzielczość 640 x 272, plik o rozmiarze około 700 MB), którego bez konwertowania BIGBoy nie chciał za żadne skarby uruchomić (”nieznany format pliku”). Cała operacja trwała dość długo: na komputerze z procesorem AMD A64 2.0 GHz i 1 GB pamięci DDR trwało to niecałą godzinę. Choć ten program działa zdecydowanie sprawniej (tj. w ogóle działa!) niż ten z dołączonej do zestawu płyty CD, to jednak również zawiera kilka błędów i niedociągnięć - m.in. nie pokazuje dobrze procentowego zaawansowania procesu i brakuje mu możliwości wybrania różnych parametrów pliku wynikowego.

W efekcie konwertowania otrzymałem plik o rozmiarze 626 MB (przy konwertowaniu wybrałem opcję najwyższej jakości), w rozdzielczości 320×240 (niestety, nie ma możliwości wyboru innej… szkoda!) zakodowany bardzo popularnym kodekiem XVID. Z nowym plikiem odtwarzacz poradził sobie już bez najmniejszego problemu!

Oczywiście, istnieje wiele innych programów umożliwiających konwertowanie plików wideo, a także metod na dodanie na stałe napisów do filmów (BIGBoy nie obsługuje wyświetlania napisów do filmów). Zachęcam do ich poszukiwania, na początek mogę polecić program AVI ReComp.


Wygląd

Muszę przyznać, że od samego początku, jak tylko dowiedziałem się o planowanym wprowadzeniu modelu BIGBoy na polski rynek, byłem ciekawy jak wygląda na żywo, bo na zdjęciach prezentował się co najmniej interesująco i… jakby trochę znajomo.

Już na pierwszy rzut oka BIGBoy bardzo kojarzy się z Apple iPod Touch ze względu na podobnie skonstruowaną obudowę (zaokrąglone narożniki, podobnie wykonana przednia część) i główny przycisk. Taka niestety panuje teraz moda, na kopiowanie dobrze sprzedających się i kojarzonych przez klientów wzorów produktów. Ale nam to chyba nie przeszkadza? :)

Cały odtwarzacz jest koloru czarnego i prawdopodobnie nie pojawią się inne wersje, choć na opakowaniu wyraźnie wyszczególniono informację o wybranej kolorystyce (poza informacją o ilości wbudowanej pamięci).

Na górnym i zarazem głównym panelu znaczną część zajmuje duży wyświetlacz o przekątnej 4,3″. Po jego bokach umieszczono przyciski: z lewej strony główny (włączanie/wyłączanie oraz play/pause i zatwierdzanie), z prawej dwa mniejsze, pomocnicze; Mode oraz Exit. Żaden z przycisków górnego panelu nie wystaje ponad jego powierzchnię, co na pewno zabezpiecza przed przypadkowym ich wciśnięciem (odtwarzacz nie posiada tzw. funkcji Hold ale o szczegółach technicznych będzie kilka linijek dalej).

Górę przykryto przeźroczystą, plastikową szybką, która z pewnością nadaje całości eleganckiego wyglądu, jednak z drugiej strony, oglądanie filmów na dworze w mocnym słońcu staje się wręcz niemożliwe. Zamiast wyświetlanego obrazu, widzimy w odbiciu na odtwarzaczu wszystko dookoła i samych siebie.

Poza wspomnianymi przyciskami, na górnej krawędzi znajdują się jeszcze 4, zgrupowane po dwa: z lewej strony (patrząc na wyświetlacz od przodu) do regulacji głośności, z prawej do przewijania utworów w przód i do tyłu. Przyznam szczerze, że według mnie są odrobinę za małe i pracują ze zbyt dużym oporem, przez co wygoda ich użytkowania nie jest najwyższa. W przypadku przycisków na panelu przednim jest podobnie - Mode oraz Exit są połączone w jeden nieduży przycisk i nienajwygodniej obsługuje się je kciukiem.

Pomiędzy przyciskami na górnej krawędzi umieszczono jeszcze gniazdo dla kart microSD (odtwarzacz obsługuje format SDHC), które standardowo zakryte jest gumową osłonką. Obawiam się, że będzie to najczęściej gubiony element wyposażenie Laberg BIGBoy.

Gniazdo microSD

Dolna krawędź nie zawiera żadnych interesujących elementów. Za to prawy i lewy bok zapełniono dość obficie.

Z lewej strony odtwarzacza projektanci umieścili gniazdo zasilania, malutki przycisk służący resetowaniu urządzenia oraz gniazdo USB do komunikacji z komputerem (typ miniUSB). Z kolei na prawym boku znalazły się gniazda (oba typu jack 3,5 mm) do podłączenia słuchawek oraz telewizora. Użytkowników na pewno ucieszy też fakt, że gniazdo przeznaczone do podłączenia TV może także służyć jako drugie, niezależne gniazdo słuchawkowe! Ponadto, na prawej stronie znajdziemy też otwór, za którym umieszczono wbudowany mikrofon.

Laberg BIGBoy

Wszystkie elementy po bokach zostały odpowiednio i czytelnie oznaczone.

Tylna pokrywa odtwarzacza wykonana została z aluminium (tak jak zresztą cała obudowa odtwarzacza) i w przeciwieństwie do górnego panelu jest matowa. O ile się nie mylę, to umieszczone na niej logo i nazwa modelu oraz numer seryjny urządzenia zostały wygrawerowane.

Laberg BIGBoy

Wszystkie elementy wchodzące w skład obudowy są doskonale spasowane, nie ma mowy o szparach lub luzach. Wyglądają też na wytrzymałe (szczególnie dotyczy to tylnej pokrywy) więc nie powinniśmy obawiać się o długą i bezawaryjną pracę urządzenia. Dobrym pomysłem na pewno będzie jednak stosowanie dołączonego pokrowca i najlepiej folii ochronnej w miejscu odkrytego wyświetlacza (rysy na odblaskowej powierzchni będą na pewno bardzo widoczne). Ale o tym chyba nikomu mówić nie muszę.

Laberg BIGBoy

Na koniec wspomnę jeszcze o wymiarach i wadze BIGBoy’a. Odtwarzacz, choć zastosowano w nim spory wyświetlacz, nie jest duży - spokojnie mieści się w kieszeni typowych spodni. Jego wymiary to 135 x 75 x 15 mm (szerokość, wysokość, grubość).

Całość waży dokładnie 186 gram, głównie ze względu na zastosowanie bardzo pojemnej, wbudowanej baterii, o której słów kilka w dalszej części. Przy pierwszym kontakcie odtwarzacz wydaje się być trochę ciężkim jednak już po kilku godzinach użytkowania wrażenie to mija bezpowrotnie.


Specyfikacja techniczna

Poniżej zamieszczam specyfikację techniczną, którą znajdziecie m.in. w instrukcji, na opakowaniu urządzenia oraz na stronie firmy Laberg. W dalszej części recenzji poznacie trochę bardziej szczegółowe informacje na temat sprzętowego wyposażenia BIGBoy’a.

  • Wyświetlacz: 4,3″, rozdzielczość 480 x 272 piksele, 16 mln kolorów
  • Procesor: Ingenic 400 MHz
  • Obsługa kart microSD(HC) do 32 GB
  • Equalizer: 7 gotowych ustawień + jedno własne
  • Wyjście TV OUT
  • Pliki audio: MP3, FLAC, APE, WMA, WAV
  • Pliki wideo: RMVB, AVI, FLV, MOV, ASF, MPG, WMV, 3GP, SWF (Flash)
  • Direct play (odtwarzanie wideo bez konieczności konwertowania)
  • Resume play (zapamiętywanie momentu ostatniego zatrzymania odtwarzania)
  • Pliki foto: JPEG, BMP, GIF, PNG
  • Radio FM: 75~108 MHz, pamięć dla 40 stacji
  • Nagrywanie: z dyktafonu oraz radia do plików MP3 lub WAV
  • Wbudowane gry
  • E-booki w formacie txt
  • Interfejs USB
  • Wymiary 135 x 75 x 15 mm
  • Waga 186 gram

Co BIGBoy ma w sobie czyli hardware’owy przegląd podwozia!

Nawet najbardziej elegancki i stylowy odtwarzacz nie zdobędzie serca rzeszy klientów jeżeli nie zastosowano w nim szybkich i oferujących wysoką funkcjonalność podzespołów. Zobaczmy zatem na czym oparto “dużego chłopca” i jakie możliwości posiada lub może posiadać (w przyszłości przy aktualizacji firmware) dzięki zastosowanym elementom.


1. Procesor?

Sercem BIGBoy’a jest układ SoC* o nazwie Ingenic XBurst JZ4740 (po więcej informacji odsyłam na stronę producenta Ingenic Semiconductor). Poniżej zamieszczam schemat blokowy tego modelu.

* SoC czyli tzw. System-on-a-chip lub System On Chip, oznacza w skrócie układ scalony zawierający kompletny system elektroniczny - czyli np. procesor wraz z kontrolerem pamięci, interfejsami komunikacji, obsługą wyświetlaczy itd. Więcej informacji: Wikipedia.

JZ4740 to uniwersalny układ przeznaczony na rynek smart-phone’ów, przenośnych odtwarzaczy PMP, systemów nawigacji, a nawet… znaleźli się tacy producenci, którzy w oparciu o JZ4740 konstruują miniaturowe notebooki (tzw. netbook)!

Dla przykładu, firma 3K Computers ma w swojej ofercie model RazorBook 400, w którym zainstalowano właśnie JZ4740. I choć w tym przypadku nie można mówić o szybkiej i wygodnej pracy (układ ten nie jest demonem szybkości w porównaniu np. do konkurencyjnych rozwiązań mobilnych Intel lub VIA), to już dla odtwarzaczy PMP, JZ4740 jest w zupełności wystarczającym “napędem”. To właśnie dzięki niemu BIGBoy oferuje m.in. obsługę plików wideo bez konwersji (nawet w dużych rozdzielczościach i w wielu formatach).

W układzie JZ4740 zastosowano rdzeń XBurst pracujący z zegarem 400 MHz (w specyfikacji podawana jest maksymalna prędkość 360 MHz, jednak większość producentów prawdopodobnie podwyższa zegar o dodatkowe 40 MHz), oparty na architekturze MIPS32 (całkowicie innej niż x86 stosowanej w większości procesorów do PC) i oferujący m.in. instrukcje RISC, dzięki czemu wspiera on systemy z rodziny Windows CE (pod jego kontrolą pracuje właśnie RazorBook 400) oraz Linux (firmware dla BIGBoya zostało oparte właśnie na jądrze Linuxa i dodatkowym oprogramowaniu).

Nie chcę bardziej zagłębiać się w szczegóły techniczne, ponieważ dla większości Czytelników mogą być one na tym etapie po prostu nieprzydatne i mało interesujące. Bardzo dokładne dane znajdziecie w specyfikacji JZ4740 (tylko dla zainteresowanych, choć nie ukrywam, że można z niej wyczytać sporo ciekawostek).

Ja jeszcze tylko w telegraficznym i zrozumiałym dla większości skrócie przedstawię co oferuje SoC Ingenic XBurst JZ4740:

  • Specjalna jednostka IPU (Image Processing Unit):
    - skalowanie obrazu wideo w trakcie odtwarzania (sprzętowo)
    - konwersja przestrzeni kolorów z 420/444/422 YUV do RGB
  • System pamięci:
    - obsługa m.in. SRAM, ROM, SDRAM, NAND flash
    - kontroler DMA (6 niezależnych kanałów)
  • Kontroler LCD
    - jedna matryca aktywna lub dwie pasywne
    - do 16M kolorów w przypadku TFT
    - maksymalna rozdzielczość 800 x 600 (ważne!)
  • Kontroler AC97/I2S
  • Obsługa ekranów dotykowych
  • Interfejs kamery
    - maksymalna rozdzielczość 2048 x 2048 pikseli
  • Wbudowany kodek audio
    - 18-bit DAC, SNR: 88dB
    - 16-bit ADC, SNR: 85dB
    - próbkowanie: 8/11.025/12/16/22.05/24/32/44.1/48kHz
    - wejście line-in
    - obsługa wejścia dla mikrofonu
    - wzmacniacz dla wyjścia słuchawkowego: do 32 Ω
  • Kontroler MMC/SD/SDIO
  • Host USB 1.1 (np. do podłączenia wewnątrz modułu GPS)
  • Interfejs USB 2.0
  • System zarządzania i oszczędzania energii
    - m.in. skalowanie taktowania rdzenia
  • Interfejs IrDA
  • Technologia: CMOS
  • Wymiar technologiczny 0,18 um
  • Zapotrzebowanie na energię: 200 mW przy 360 MHz

I wszystko to zostało zmieszczone w niewielkiej obudowie BGA o wymiarach 13 x 13 mm… Ponadto, jak widać i jak dowiecie się z dalszej części artykułu, Laberg BIGBoy nie wykorzystuje nawet połowy możliwości jakie oferuje układ JZ4740. Czy można więc spodziewać się kolejnych przenośnych odtwarzaczy wykorzystujących tę jednostkę i zawierających dodatkowe funkcje? Podejrzewam, że na pewno!


2. Bateria, ładowanie

Zdążyłem już wcześniej wspomnieć o tym, że BIGBoy zawdzięcza swoją wagę i brak wbudowanego głośnika (sporo osób, również i ja, sądziło przed premierą, że takowy w tym modelu się pojawi) dzięki zastosowaniu bardzo pojemnej baterii.

W tym wypadku nie są to tylko zapewniania producenta wyssane z palca… odtwarzacz posiada akumulator litowo-polimerowy (LiPo/Li-Poly) o pojemności 3000 mAh (według Laberg, a według zagranicznych źródeł dot. Ondy VX767 jest to nawet 3200 mAh)!

Taka bateria zapewnia długi czas pracy - dla wideo ma to być nawet 10, a dla muzyki około 30 godzin ciągłej pracy! Przyznam szczerze, że podczas trwających ponad dwa tygodnie testów baterię udało mi się rozładować zaledwie kilka razy…w tym dwukrotnie w celu przetestowania czasu pracy.

Pod względem zasilania, w BIGBoy’u zdecydowano się na trochę odmienne rozwiązanie niż często stosowane przez konkurencje. Mianowicie, wbudowany akumulator możemy ładować tylko przy wykorzystaniu dołączonej ładowarki sieciowej, a nie przez port USB.

Zasilacz z zestawu Laberg BIGBoy

Według mnie jest to zdecydowanie lepsze i wygodniejsze rozwiązanie choć nie ukrywam, że w tym temacie zdania są podzielone.

Ładowanie akumulatora Laberg BIGBoy

Ładowanie akumulatora Laberg BIGBoy

W trakcie ładowania akumulatora na ekranie wyświetlana jest ikona informująca o tym procesie (chyba, że mamy ustawione wyłączanie ekranu po ustalonej liczbie sekund - wtedy ikonka nie będzie wyświetlana cały czas). Oczywiście, można w międzyczasie korzystać z odtwarzacza bez żadnych przeszkód.

Stan naładowania akumulatora Laberg BIGBoy

O stanie baterii informuje nas malutka ikonka w prawym górnym narożniku (skala 3 stopniowa). Wyświetlana jest tylko po wejściu w wybraną kategorię i o dziwo nie widać jej w głównym menu.

Niski poziom baterii

Informację o niskim poziomie baterii możemy zobaczyć w dwóch przypadkach - np. podczas uruchamiania gry, odtwarzania audio, wideo lub już przy włączaniu urządzenia (jeśli poziom osiągnął bardzo niski stan). W drugim przypadku odtwarzacz nie włączy się dopóki nie podłączymy zasilania i nie naładujemy akumulatora.

Niski poziom baterii


3. Wyświetlacz

To właśnie duży wyświetlacz o przekątnej 4,3″ jest jedną z cech, która najbardziej wyróżnia BIGBoy’a spośród innych odtwarzaczy, i którą m.in. w notce prasowej chwali się firma Laberg.

Ekran w “dużym chłopcu” to kolorowa, aktywna matryca TFT o rozdzielczości 480 x 272 (130560 pikseli) i proporcjach obrazu 16:9 - standard kinowy. Według producenta oferuje ona wysoki kontrast i duże kąty widzenia. O ile z pierwszym można się zgodzić (to moja subiektywna opinia), to już w przypadku drugiej cechy nie jest tak różowo.

Wyświetlacz w BIGBoy

Odwracając odtwarzacz w osi pionowej i patrząc z różnych kątów (nawet bliskich 180 stopni) ciężko dostrzec różnice w wyświetlanym obrazie. Gorzej jest w przypadku pochylania odtwarzacza do przodu (czyli patrząc na niego jakby od dołu). Wystarczy delikatnie go obrócić i już można zobaczyć charakterystyczne ciemne plamy i zanik kolorów na wyświetlaczu. Jest to niestety normalna przypadłość TFT.

Może następny model Laberg będzie posiadać matrycę OLED oferującą znacznie lepszą jakość, kto wie?

Wyświetlacz w BIGBoy

Dość spore zamieszanie na początku kariery rynkowej BIGBoy’a wzbudziły sprzeczne informacje o ilości wyświetlanych przez ekran kolorów. Producent podawał, że jest to 16 milionów, a w sieci na wielu stronach można było znaleźć informację o 262 tysiącach lub 1,6 mln. Skąd te różnice? Chyba głównie z niewiedzy…

Generalnie wszystko zależy od zastosowanego typu matrycy - obecnie najpopularniejsze to 6 lub 8 bitowe matryce RGB. W skrócie - na każdy wyświetlany piksel przypadają 3 składowe kolory i każdy z nich ma możliwość świecenia w określonej liczbie odcieni (natężenia).

Dla matryc 8-bit każdy kolor składowy (czerwony, niebieski lub zielony) reprezentowany jest przez 256 poziomów (odcieni). Łącznie daje nam to 256×256x256=16777216 kombinacji kolorów (czyli tzw. 16,7 mln). W matrycach 6-bit każdy kolor składowy może być reprezentować 64 różne odcienie, co łącznie daje nam 64×64x64=262144 kombinacji (tzw. 262 tys).

Matryce 6-bit są przede wszystkim szybsze w pracy (czas reakcji) i tańsze w produkcji ale, na początku ich produkcji zauważalnie, gorsze jakościowo. Na szczęście (dla producentów i po części także klientów) znaleziono (i z powodzeniem stosuje się je już od dawna) już co najmniej kilka sposobów na “okłamywanie” ludzkiego oka i symulowanie na matrycach 6-bit wyświetlania większej ilości kolorów. Nazwę jednej z tych technologii na pewno kojarzycie… jest to po prostu dithering! Poza tym stosuje się czasem także naprzemienne włączanie i wyłączanie sąsiadujących pikseli o różnych natężeniach koloru (żeby uzyskać niemożliwą normalnie do wyświetlenia kombinację koloru) itp.

To jak jest w przypadku Laberg BIGBoy? Ciężko powiedzieć, bo nawet sami producenci wyświetlaczy rzadko dzielą się informacjami na temat stosowanego przez nich typu matryc. A w przypadku takich urządzeń jak PMP, produkowanych “gdzieś tam” w Chinach może to być tymbardziej trudne do ustalenia.

Pojęcia nie mam czy zastosowana w BIGBoy’u matryca to 6-bit z jakąś technologią, np. ditheringu, czy 8-bit. Zdrowy rozsądek podpowiada mi jednak, że zastosowano pierwsze rozwiązanie. Stąd też informację o ilości kolorów należy traktować z dystansu. Jednak przyznać muszę, że ze wszelkich testów (tzw. “organoleptycznych”), które przeprowadziłem w celu oceny jakości wyświetlacza mogę stwierdzić jedno - ten w BIGBoy’u jest naprawdę bardzo dobry!

Przyszłym użytkownikom BIGBoy’a szczerze radzę w ogóle się tą tematyką nie przejmować, bo w praktyce ciężko odróżnić matryce 6-bit z technologią sztucznego zwiększania ilości kolorów od zwykłych 8-bit (bez problemu powinniśmy zauważyć różnicę jeżeli zastosowana matryca 6-bit nie posiada żadnego “ulepszacza”).

Po dodatkowe informacje w temacie 6-bit vs. 8-bit odsyłam np. tutaj lub tutaj.


Obsługa, oprogramowanie firmware, funkcje i możliwości

Długo kazałem Czytelnikom czekać na ten moment w recenzji… ale chyba już nadszedł czas na spojrzenie na praktyczne możliwości Laberg BIGBoy. Włączamy urządzenie i…

Ekran powitalny w BIGBoy

… pierwszą rzeczą, którą zobaczymy jest ekran powitalny z logo Laberg i krótką animacją (przy wyłączaniu również będziemy ją oglądać). Ciężko jest mi dokładnie określić jak szybko odtwarzacz jest gotowy do pracy (tj. ile wynosi jego czas startu), ponieważ przy załadowaniu do wewnętrznej pamięci dużej liczby plików czas uruchomienia znacznie się wydłuża. Podejrzewam, że spowodowane jest to aktualizacją listy lub odczytywaniem tablicy alokacji plików. Generalnie, urządzenie jest gotowe do pracy po około 4-10 sekundach… Nie ukrywam, że mogłoby to wyglądać lepiej.

Główne menu w Laberg BIGBoy

Po starcie, odtwarzacz przechodzi do głównego menu, zawierającego kategorie nadrzędne (podpisane i oznaczone ikonką), w których znajdziemy wszystkie funkcje: wideo, audio, ustawienia urządzenia, radio itd. Do nawigacji po menu służą przyciski umieszczone na górnej krawędzi. Zatwierdzamy albo przyciskiem głównym, albo Mode. Do cofania się służy przycisk Exit.

Niestety, muszę trochę ponarzekać na obsługę BIGBoy’a. Przede wszystkim nigdzie jasno nie zostało określone kiedy należy korzystać z przycisku Mode, a kiedy z Play/Pause - np. w grach do zatwierdzania wyboru (i zazwyczaj do obsługi gry) służy tylko Mode, a już w innych przypadkach możemy korzystać z nich zamiennie.

Arkanoid w BIGBoy

Ponadto, jak dla mnie, poruszanie się po pionowych menu (tylko główne zostało zaprojektowane jako poziome) przy pomocy klawiszy do przewijania utworów i regulacji głośności jest wyjątkowo niewygodne. O obsłudze gier, szczególnie tych z pionową orientacją ekranu, nawet nie wspomnę. Chociaż z drugiej strony, należy mieć na uwadze fakt, że BIGBoy to przenośny odtwarzacz audio/wideo, a nie konsola do grania.

Sporo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do takiego rozwiązania nawigacji w urządzeniu, a i tak później często zdarzało mi się pomylić (np. przeskakiwałem pozycję do góry choć chciałem przejść w dół lub z uporem osła próbowałem wybrać opcję przy pomocy przycisku głównego, a należało to zrobić przez wciśnięcie Mode). Wygodę użytkowania na pewno podniosłoby dołożenie dodatkowych klawiszy umieszczonych z boku wyświetlacza i przeznaczonych tylko do nawigacji (np. w postaci 4 strzałek lub dżojstika).

Poniżej zamieszczam listę wszystkich głównych kategorii wraz z komentarzem i opisem tego co i gdzie znajdziemy w BIGBoy’u. Pod opisami zamieszczam zdjęcia dotyczące danej kategorii oraz spostrzeżenia na ich temat w postaci “co się spodobało” i “co się nie spodobało”.


1. Kategoria Muzyka

To właśnie Muzyka jest domyślnie podświetloną kategorią zaraz po uruchomieniu odtwarzacza. Spis wszystkich dostępnych funkcji poniżej.

  • Aktualnie odtwarzane - główne okienko odtwarzacza muzyki, wyświetlana jest tutaj pełna nazwa odtwarzanego utworu, tryb odtwarzania, wybrany schemat EQ, głośność, pasek czasu oraz prosty analizator widma.
  • Wszystkie utwory - lista wszystkich plików z muzyką, posegregowanych według wybranego tagu.
  • Folder raz - przeglądanie i odtwarzanie muzyki według folderów.
  • Tryb odtwarzania - wybór metody powtarzania utworów, dostępne są opcje:
    - Powtórz wszystkie
    - Po kolei
    - Odtwarzanie losowe
    - Powtórz raz
    - Odtwórz raz
  • Ustawienia EQ - wybór predefiniowanego ustawienia EQ (nie ma możliwości ich edytowania) lub ustawienie własnego, dostępne są opcje:
    - Normal
    - Jazz
    - Pop
    - Rock
    - Classic
    - Vocal
    - Treble
    - Bass
    - Dostosuj (własne ustawienia)
  • Odtwarzanie w tle - włączenie tej opcji umożliwia słuchanie muzyki podczas nawigowania po innych kategoriach, przeglądania zdjęć i czytania e-booków. (nie dotyczy już gier i plików flash).
  • Kolejność odtwarzania - ustawienie dotyczące sortowania wszystkich utworów zebranych w pamięci odtwarzacza (według tagów ID3 v1). Dostępne opcje:
    - Nazwa pliku
    - Tytuł
    - Artysta
    - Album
    - Wyłącz sortowanie
  • Aktualizuj listę odtwarzania - wymusza ponowne przeskanowanie listy plików i odświeżenie sortowania (ta czynność jest wykonywana przez odtwarzacz także zaraz po skończeniu przesyłania plików z komputera i odłączeniu go od portu USB).

Aktualnie odtwarzane

Własne ustawienia EQ

Kategoria Muzyka w Laberg BIGBoy

Aktualizacja listy odtwarzania

Co się spodobało:

Przede wszystkim funkcja odtwarzania muzyki w tle i sortowanie utworów według tagów. Miłym choć jednak niedopracowanym dodatkiem jest też możliwość wprowadzenia własnych ustawień EQ.

Ponadto, BIGBoy posiada także funkcję wyświetlania tekstu piosenek w formacie LRC. Informację o tym znajdziemy tylko w instrukcji obsługi i co gorsza, podano w niej nieprawidłowy adres www (www.lrc.com), z którego można pobierać pliki w tym formacie…

Obsługa LRC

Żeby skorzystać z możliwości wyświetlania tekstu piosenki wystarczy wgrać razem z plikiem audio plik z rozszerzeniem .lrc o identycznej nazwie. Działa to całkiem sprawnie choć przyznam szczerze, że osobiście nigdy z takich dodatków nie korzystałem i raczej nie będę. Ale na imprezę karaoke (wyjście TV!) jak znalazł.

Co się nie spodobało:

Najbardziej przeszkadzał mi brak płynnego przewijania utworów (w BIGBoy’u wygląda to tak, że przewijamy utwór obserwując pasek czasu i dopiero po zwolnieniu przycisku następuje przeskok w wybrane miejsce) i tzw. fade-in oraz fade-out. Prócz tego, brak możliwości wyboru stylu analizatora widma (ten standardowy nie wygląda zbyt interesująco i działa trochę wolno) oraz opcji ustawień dot. sposobu i szybkości przewijania nazwy pliku (w przypadku gdy nie mieści się na ekranie).

Kategoria Muzyka w Laberg BIGBoy

Z kolei najbardziej irytujący okazał się komunikat “Muzyka nie jest odtwarzana!”, który wyświetla się za każdym razem kiedy w głównym menu wciśniemy Exit (przy włączonym odtwarzaniu muzyki w tle przeniosłoby nas to do ekranu “aktualnie odtwarzane”) i uparcie żąda od nas potwierdzenia.


2. Kategoria Video

Choć BIGBoy to przede wszystkim odtwarzacz wideo, to jednak ilość opcji w kategorii Video sugeruje zupełnie co innego. Dostępne mamy mianowicie tylko:

  • Video - po wybraniu tej opcji otrzymujemy dostęp do listy filmów umieszczonych w pamięci odtwarzacza.
  • Czas odtwarzania - możemy włączyć lub wyłączyć wyświetlanie na ekranie czasu (lewy górny róg: aktualny, prawy górny: całkowity) podczas odtwarzania filmu.
  • Wznów odtwarzanie - bardzo zachwalana i reklamowana przez Laberg funkcja wznawiania odtwarzania od momentu, w którym ostatnio zakończyliśmy oglądanie.
  • Zoom Mode - tutaj dostępne są tylko trzy możliwości: Normal, FillBox i FullScreen. Z kolei podczas odtwarzania pod przyciskiem Mode jest ich trochę więcej. Dotyczą oczywiście skalowania i dopasowywania wyświetlanego obrazu do rozdzielczości ekranu.

Wideo w Laberg BIGBoy

Wideo w Laberg BIGBoy

Wideo w Laberg BIGBoy

Wideo w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Dwie proste i bardzo ułatwiające korzystanie z urządzenia funkcje: wznawianie odtwarzania oraz możliwość skalowania obrazu w locie.

Co się nie spodobało:

Chyba przede wszystkim brak możliwości wyświetlania napisów (na moim komputerze AVI ReComp potrzebuje około 1,5 h na przekompilowanie wideo i wtopienie napisów - jest to jakieś wyjście). Do tego, trochę mała liczba funkcji i jednak duża ilość problemów z niektórymi formatami. Zdarzyło mi się kilkakrotnie zawiesić odtwarzacz lub oglądać tzw. “slideshow” zamiast płynnego obrazu (przede wszystkim w plikach wysokiej rozdzielczości zakodowanych DivX-em lub przy plikach RMVB). Brakuje także możliwości odtwarzania strumieni zakodowanych, ostatnio bardzo popularnym, kodekiem H.264 (X.264).

Na koniec jeszcze jedna przykra niespodzianka - próbowałem odtworzyć na BIGBoy’u kilkadziesiąt różnych plików FLV (nawet przygotowanych przeze mnie!), niestety bez efektu. Urządzenie komunikowało tylko, że ma do czynienia z nieznanym formatem pliku. A co ciekawe, Laberg na swojej stronie oraz w specyfikacji pisze, że odtwarzacz radzi sobie z plikami FLV…


3. Kategoria Gry

Gry to wyłącznie dodatek i tylko tak będę je traktować. W BIGBoy’u dostajemy “od fabryki” 3 proste i znane wszystkim gry:

  • Snakes - czyli po prostu nieśmiertelny wąż.
  • Erros - nazwa chyba wszystkim mówi niewiele… co ciekawe, po uruchomieniu tej gry okazuje się, że to po prostu Tetris.
  • Brick - kolejny klon arkanoid.

Gry w Laberg BIGBoy

Gry w Laberg BIGBoy

Gry w Laberg BIGBoy

Gry w Laberg BIGBoy

Gry w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Sam fakt, że w odtwarzaczu znalazły się gry i, choć ich obsługa nie należy do łatwych i wygodnych, to Brick mnie wciągnął i w wolnych chwilach przeszedłem prawie wszystkie dostępne poziomy :)

Co się nie spodobało:

Obsługa (niewygodna, mało intuicyjna… wyobraźcie sobie granie w Tetrisa na pionowym ekranie i używanie 4 klawiszy na prawej krawędzi odtwarzacza) i brak (przynajmniej na chwilę obecną) możliwości dodawania innych gier.


4. Kategoria Animacja FLASH

W kategorii Animacja FLASH, co ciekawe, znajdziemy nie tylko wszystko co powiązane z odtwarzaniem plików Flash (BIGBoy obsługuje pliki w wersji maksymalnie 7). Twórca oprogramowania zdecydował się także na umieszczenie tutaj kategorii Zdjęcia. Po wejściu w główną kategorię mamy więc do wyboru:

  • Animacje Flash - trochę tutaj ubogo, bo poza możliwością wybrania i odtwarzania dostępnych plików flash z pamięci odtwarzacza, nie ma innych opcji.
  • Zdjęcia - po wejściu w tę kategorię przenoszeni jesteśmy do prostej przeglądarki plików graficznych. Domyślnie (i niestety nie ma możliwości zmiany tych parametrów) wyświetlane są 3 rzędy po 5 miniaturek obrazów. Poruszamy się między nimi przy pomocy przycisków umieszczonych na górnej krawędzi odtwarzacza. Po wybraniu konkretnego pliku zostaje on wyświetlony na ekranie. Odtwarzacz automatycznie skaluje pliki tak żeby mieściły się całe na ekranie ale umożliwia także ich rozciągnięcie gdy nie zajmują całego wyświetlacza (służy do tego przycisk Play/Pause) i obrót (przyciski od regulacji głośności). Pod klawiszem Mode zostały ukryte dodatkowe funkcje:
    - Ustawienie wybranego obrazu jako tło dla: odtwarzania muzyki, radia FM, nagrywania, e-book i menu głównego
    - Ustawienie czasu dla pokazu slajdów (dostępne opcje to 2, 3, 5, 8, 15 sekund)
    - Uruchomienie lub zatrzymanie pokazu slajdów

Kategoria Animacje FLASH w Laberg BIGBoy

Kategoria Animacje FLASH w Laberg BIGBoy

Kategoria Animacje FLASH w Laberg BIGBoy

Kategoria Animacje FLASH w Laberg BIGBoy

Kategoria Animacje FLASH w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Pochwalić warto brak problemów z plikami graficznymi o dużej rozdzielczości. BIGBoy nie miał problemów z wyświetlaniem nawet zdjęć zrzuconych bezpośrednio z aparatu Nikon D3 (12 MPix). Oczywiście, trochę dłużej zajmowało wtedy wyświetlanie miniaturek na liście.

Na plus zaliczyłbym także możliwość ustawiania niezależnie tła dla wybranych kategorii.

Co się nie spodobało:

Przede wszystkim niedopracowany odtwarzacz plików flash. Nawet proste animacje przycinały się lub dołączony do nich dźwięk odtwarzany był z opóźnieniem. Pomijam już nawet fakt, że bardzo często zdarzało się, że przy próbie odtwarzania plików urządzenie całkowicie się zawieszało (niezbędne było użycie przycisku reset).

Ponadto, nie liczcie na jakąkolwiek możliwość uruchomienia plików wymagających reakcji od użytkownika (wprowadzania jakichś danych, np. proste gry we flash’u). Po prostu BIGBoy (jak i większość odtwarzaczy PMP posiadających funkcję odtwarzania flash) nie wspiera takich opcji, przez co jesteśmy ograniczeni wyłącznie do oglądania najprostszych animacji.

W kategorii Zdjęcia zabrakło mi przede wszystkim możliwości powiększania fragmentu zdjęć, dodatkowych informacji o wybranym obrazku (poza nazwą pliku niczego więcej się nie dowiemy) oraz konfiguracji pokazu slajdów - odtwarzacz losowo wybiera sposób przejścia między kolejnymi plikami. Poza tym, bardzo odczuwalny jest też brak możliwości kasowania plików bezpośrednio z przeglądarki zdjęć. Taka opcja znacznie ułatwiłaby organizację plików.


5. Kategoria Radio FM

Wbudowany tuner FM w przenośnych odtwarzaczach multimedialnych to dzisiaj już żadna nowość. W Laberg BIGBoy zastosowano bardzo popularny układ Philips TEA5767. Po wejściu w kategorię Radio FM dostępne są funkcje:

  • Słuchaj radia - prosty odtwarzacz z podstawowymi informacjami na temat słuchanej przez nas stacji (kanał, ewentualnie nazwa i częstotliwość).
  • Lista stacji radiowych - prosty edytor listy dodanych stacji (możliwe jest tylko usuwanie lub wybieranie pozycji).
  • Aktualizacja stacji - automatyczne lub ręczne wyszukiwanie.
  • Odtwarzanie w tle - funkcja identyczna jak ta z kategorii muzyka.
  • Wybierz listę stacji - do wyboru mamy listę wewnętrzną (tworzoną przez ręczne lub automatyczne wyszukiwanie) lub zewnętrzną w postaci pliku Fm.ini, który możemy przygotować samodzielnie na komputerze (możliwe jest np. dodanie nazwy stacji)
  • Ustawienie siły sygnału - jeżeli chcemy żeby odtwarzacz wyszukiwał tylko stacje o dobrym lub także słabszym sygnale (do wyboru jest Niski/Średni/Wysoki).
  • Stereo - jeżeli chcemy słuchać radia w trybie stereo lub mono.
  • Region FM - dostępne są opcje Chiny, Europa, U.S.A oraz Japonia. My wybieramy pozycję drugą ;)

Radio FM w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Całkiem spora ilość opcji oraz możliwość przygotowania własnej listy ze stacjami radiowymi. Poza tym, przy stosowaniu słuchawek z zestawu, odtwarzacz nie miał żadnych problemów z wyszukiwaniem wszystkich stacji radiowych dostępnych w okolicy (porównywałem ze stacjonarnym radioodbiornikiem ze sporą anteną).

Co się nie spodobało:

Trochę brakuje funkcji RDS oraz możliwości edycji/tworzenia listy stacji z poziomu odtwarzacza. Choć z drugiej strony, domyślam się jak niewygodny byłby system wprowadzania nazwy dla pozycji.


6. Kategoria Dyktafon

BIGBoy posiada wbudowany mikrofon oraz dodaną w oprogramowaniu funkcję dyktafonu, która umożliwia nagrywanie dźwięku z otoczenia lub z radia na wewnętrzną pamięć (niestety nie ma możliwości wybrania karty microSD jako miejsca składowania nagrań). Dostępne opcje to:

  • Rozpocznij nagrywanie - panel nagrywania z informacją o dostępnym czasie nagrywania (w zależności od ilości wolnej pamięci w urządzeniu).
  • Odtwórz nagranie - dostęp do plików w folderze RECORDS.
  • Nagrywanie stacji radiowej - jeżeli włączymy odbiornik radiowy i ustawimy odtwarzanie w tle, to tutaj możemy wybrać nagrywanie sygnału radiowego.
  • Jakość nagrywania - dostępne sa trzy opcje: Niska (format WAV, mono, 16 kHz, 64 kb/s), Średnia (format MP3, mono, 16 kHz, 64 kb/s) i Wysoka (format MP3, mono, 32 kHz, 128 kb/s).

Dyktafon w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Możliwość nagrywania audycji radiowych i w miarę dobra jakość oferowana przez wbudowany mikrofon. Chociaż jego czułość nie jest zbyt duża.

Co się nie spodobało:

Mało opcji dotyczących parametrów wynikowego pliku, brak funkcji automatycznego rozpoczęcia nagrywania oraz… dwa bardzo irytujące fakty - po pierwsze, wszystkie nasze nagrania znajdą się na liście w odtwarzaczu audio (po wybraniu funkcji “wszystkie utwory”) i będą odtwarzane w pętli. Po drugie, sygnał radiowy będzie nagrywany z takim poziomem głośności jaki wcześniej ustawimy przy odtwarzaniu wybranej stacji…


7. Kategoria E-Book

Możliwość odczytywania plików tekstowych to miły dodatek. W BIGBoy’u jest on niestety maksymalnie uproszczony - możliwy jest odczyt wyłącznie plików w formacie TXT, a opcji dotyczących kategorii E-Book jest naprawdę niewiele. Po odczytaniu wybranego pliku i wciśnięciu przycisku “Mode” mamy dostęp do trzech ustawień:

  • Ustawienia autom. Odtwarzania - możemy tutaj wybrać czas, a raczej szybkość, z którą przewijany będzie tekst (dostępne możliwości to 100, 200, 300, 400 i 500 ms).
  • Zakładka - przy pomocy tej funkcji możemy ustawić w tekście tzw. zakładkę, do której, również z poziomu tego menu, możemy szybko wrócić. Niestety, maksymalnie dostępne są 4 zakładki i w dodatku tylko dla aktualnie otwartego pliku.
  • Następna strona autom. - tutaj, jeżeli chcemy, możemy ustawić czas po jakim odtwarzacz automatycznie przejdzie do następnej strony w tekście (dostępne ustawienia to 10, 15, 20, 25 i 35 sekund).

E-Book w Laberg BIGBoy

E-Book w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Jeżeli mam być szczery, to praktycznie niewiele (owszem, jestem bardzo wybredny), może poza opcją powrotu do ostatnio przeglądanej strony.

Co się nie spodobało:

Po pierwsze fakt, że odtwarzacz obsługuje tylko pliki txt (obsługa PDF’ów jest chyba nieosiągalna choć na pewno możliwa). Wydaje się, że jeszcze długo producenci tańszych PMP każą nam czekać na funkcję odczytu plików w formacie PDF (lub np. HTML, RTF itd.). Póki co, w tej klasie cenowej (około 400 zł za wersję z pamięcią 4 GB) ciężko znaleźć model z taką opcją (mnie się nie udało).

Ponadto, brakuje opcji konfiguracyjnych takich jak: wybór rodzaju i wielkości czcionki (w ustawieniach odtwarzacza można wybrać tylko dwie wielkości, ale o tym później), możliwość ustawienia białego tła (nawet jak ustawimy sobie plik JPG wypełniony białym kolorem, to pod tekstem i tak pojawi się dodatkowe tło, które bardzo rozprasza), możliwości pracy na ekranie w pionie itd. Do tego, odtwarzacz podczas przeglądania plików tekstowych pracował i reagował na polecenia wyraźnie wolniej i z dużym opóźnieniem. Przyznam, że było to wyjątkowo irytujące! Zniechęciło mnie nawet do sprawdzenia jak duże pliki TXT można w nim przeglądać (w sieci można znaleźć informacje o pewnych ograniczeniach, różnych w zależności od wersji firmware).

Na koniec dodam jeszcze, że choć z wyświetlaniem polskich znaczków BIGBoy nie ma problemu, to jednak wyglądają one dość komicznie… spójrzcie sami:

E-Book w Laberg BIGBoy


8. Kategoria Explorer

Explorer to najzwyklejszy w świecie menadżer plików dołączony do oprogramowania odtwarzacza. No, może nie do końca “najzwyklejszy” z tego względu, że jest baardzo ubogi.

Do tej pory jeszcze o tym nie wspominałem - fabrycznie odtwarzacz ma domyślnie stworzonych w katalogu głównym kilka folderów: FLASH, MUSIC, PICTURE, RECORD, TXT i VIDEO. Zapewniają one nie tylko porządek ale i szybki oraz bezproblemowy dostęp do danych przez konkretną funkcję - każda z nich (np. odtwarzacz audio) poszukuje plików najpierw w folderze domyślnym. Oczywiście, właśnie dzięki menadżerowi, możliwe jest także wybieranie plików z dowolnego miejsca w pamięci odtwarzacza.

Explorer w Laberg BIGBoy

Explorer w Laberg BIGBoy

Co się spodobało:

Sam fakt, że menadżer plików znalazł się w oprogramowaniu odtwarzacza.

Co się nie spodobało:

Ilość dostępnych opcji - mamy możliwość tylko usuwania lub odtwarzania plików. Przydała by się funkcja kopiowania (np. z karty do pamięci odtwarzacza). Poza tym, do obsługi Explorera trzeba się przyzwyczaić.


9. Kategoria Ustawienia

Spodziewałem się, że BIGBoy będzie oferował sporo możliwości zmiany ustawień. Niestety, w kategorii Ustawienia znajdziemy zaledwie kilka podstawowych parametrów, które możemy zmodyfikować.

  • About - w tej sekcji dowiemy się o wykorzystanej i dostępnej ilości pamięci w urządzeniu oraz ewentualnie na włożonej karcie microSD. Ponadto, sprawdzimy tutaj także wersję zainstalowanego firmware (na dzień dzisiejszy poza oficjalnym pierwszym wydaniem 1.31 nie ma innych).
  • Wybierz motyw - możemy wybrać jeden z 4 predefiniowanych motywów (tła, ustawienia kolorów czcionki).
  • Wyświetlacz - dostępne tutaj opcje dotyczą parametrów ekranu. Możemy zmienić podświetlenie (skala 1-5), kolor czcionki (15 możliwości) oraz przywrócić domyślne tło.
  • Czcionka E-Book - o tej opcji już wspominałem, do wyboru są tylko dwie wielkości czcionki wyświetlanego w kategorii E-Book tekstu.
  • Czas podświetlania - możemy wybrać czas przez jaki ekran podczas pracy urządzenia będzie podświetlony. Dostępne możliwości to 5, 10, 15, 20 i 30 sekund lub “zawsze włączony”.
  • Auto wył. - czas automatycznego wyłączenia odtwarzacza (10, 30 min, 10 godzin).
  • Język - do wyboru, do koloru! W tym m.in. język polski, angielski, chiński, japoński, niemiecki i francuski.
  • Ustawienia fabryczne - opcja przywracająca ustawienia fabryczne.

Laberg BIGBoy: Ustawienia

Laberg BIGBoy: Ustawienia

Co się spodobało:

Chyba żadna z funkcji nie wyróżniała się na tyle, żeby o niej napisać coś więcej.

Co się nie spodobało:

Zdecydowanie za mała ilość opcji i możliwości konfigurowania parametrów i ustawień.


10. Kategoria TV

Wyjście telewizyjne to niewątpliwie najlepszy dodatek w “dużym chłopcu”! Nie licząc droższych konstrukcji, można powiedzieć, że Laberg stał się dzięki temu modelowi pionierem w dziedzinie wyjść TV w przenośnych odtwarzaczach (aczkolwiek, na rynku pojawiają się już kolejne urządzenia innych marek z taką funkcją).

BIGBoy posiada analogowe wyjście TV, które może pracować w dwóch trybach: PAL (rozdzielczość obrazu 768×576 pikseli) lub NTSC (720×480 pikseli). Do zwykłych zastosowań jest to zdecydowanie wystarczająca rozdzielczość. Oczywiście, wybredni posiadacze TV wysokiej rozdzielczości mogą być trochę zawiedzeni (chyba, że ich odbiorniki mają funkcję interpolacji i zwiększania rozdzielczości obrazu) jednak przypominam, że zastosowany w odtwarzaczu układ umożliwia wyświetlanie obrazu o maksymalnej rozdzielczości 800×600.

Przy uaktywnieniu opcji wyświetlania obrazu na telewizorze mamy dostęp do wszystkich, bez wyjątku, funkcji odtwarzacza. Możliwe jest jednak jednoczesne wyświetlanie obrazu tylko na TV lub na odtwarzaczu.

W kategorii TV dostępnych mamy niewiele funkcji - możemy wybrać proporcje obrazu (4:3 lub 16:9) oraz standard PAL/NTSC.

Laberg BIGBoy: Ustawienia

Niestety nie mam dostępu do jakiegoś lepszego telewizora, ten którym dysponuję w domu to jeden z wielu poczciwych modeli Philipsa z ekranem 24″. Dla mnie wystarcza aż nadto. Poniżej zamieszczam krótki film wideo prezentujący funkcję wyjścia TV w BIGBoy’u (mała uwaga: migające pasy to przeplot w TV, który niestety złapała kamera).

This text will be replaced

Co się spodobało:

Brak problemów z wyjściem (wystarczy podłączyć i już możemy oglądać obraz na telewizorze) oraz fakt, że urządzenie w trybie wyjścia TV nie traci żadnych swoich właściwości i możliwe jest korzystanie z jego wszystkich funkcji!

Co się nie spodobało:

Brak dołączonej do zestawu przejściówki CHINCH->SCART (tzw. euro złącze). Większość starszych telewizorów nie posiada gniazd CHINCH do podłączenia zewnętrznego sygnału i w tym wypadku niezbędny będzie dodatkowy zakup (w zależności od sklepu, czeka nas wydatek kilku, kilkunastu złotych).


Testy, czas pracy na baterii

Niewiele można tak naprawdę przetestować w przypadku przenośnych odtwarzaczy audio/wideo. Ale te rzeczy, które można było, sprawdziłem. Mowa oczywiście o czasie pracy na baterii i szybkości transferu plików.

BIGBoy zaskakuje długim czasem pracy na baterii. Zastosowanie akumulatora o pojemności 3000 mAh przełożyło się na naprawdę długą pracę bez dostępu do gniazdka! Ponadto, “duży chłopiec” potrzebuje zaledwie 3-4 godzin na całkowite załadowanie pustego akumulatora.

Wykonałem dwa testy - jeden dla muzyki, drugi dla wideo i wyniki wraz z komentarzem zebrałem w poniższej tabeli. Procedury testowania nie były skomplikowane i rygorystyczne, stąd też dokładność wyników nie jest najwyższa ale zobrazuje Wam mniej więcej czego możecie się spodziewać po BIGBoy’u.

Laberg BIGBoy: testy żywotności baterii

Bardzo ważne, aczkolwiek często ignorowane przez użytkowników i producentów, są informacje na temat oferowanych przepustowości interfejsów (gniazdo USB oraz czytnik microSD w przypadku BIGBoy). Co nam po dużej ilości wbudowanej pamięci flash jeżeli urządzenie oferuje bardzo niskie transfery zapisu danych co z kolei przekłada się na długi czas kopiowania danych do/z odtwarzacza?

Wykonałem kilka standardowych testów przy pomocy programu Copy Handler. Dla uniknięcia ewentualnych błędów każdy z testów powtórzony został 3 razy, a wynik uśredniony (chyba, że któryś z rezultatów bardzo odbiegał od pozostałych, wtedy był ignorowany). Podczas testów korzystałem z karty microSD Kingston 1 GB (standardowy, jeden z najtańszych modeli na rynku). Wszystko zebrałem w poniższej tabeli.

Laberg BIGBoy: testy transferu

Blisko 7 minut trwa skopiowanie do wewnętrznej pamięci urządzenia pliku o pojemności około 700 MB, trochę szybciej jest przy kopiowaniu na kartę microSD umieszczoną w odtwarzaczu.

Zakładając posiadanie wersji z pamięcią 8 GB (testowy egzemplarz miał 4 GB) można łatwo obliczyć, w przybliżeniu, że załadowanie 10 filmów zajmie nam ponad godzinę czasu. Sporo ale raczej w normie jeżeli chodzi o tę klasę urządzeń.

Zwróćcie uwagę na dodatkowe wyniki transferów przy wykorzystaniu karty microSD umieszczonej w standardowym, zewnętrznym czytniku (był to Scythe Kama Reader). Wniosek nasuwa się chyba sam - warto zaopatrzyć się w dobrą kartę o dużej pojemności i korzystać z niej w zewnętrznym czytniku, a na wewnętrznej pamięci urządzenia trzymać pliki, które będziemy użytkować dłużej i zmieniać rzadziej (np. zbiór ulubionych albumów z muzyką).


Podsumowanie i ocena

Czy warto kupić Laberg BIGBoy? Podejrzewam, że właśnie to pytanie najczęściej zadawali sobie moi Czytelnicy przed rozpoczęciem czytania powyższej recenzji. Ciekaw jestem ilu z Was znalazło już na nie odpowiedź… mam nadzieję, że większość. Natomiast tym, którzy wciąż nie wiedzą czy warto inwestować w BIGBoy’a zamieszczam jeszcze krótkie podsumowanie wad i zalet urządzenia zebranych poniżej.

W chwili publikacji recenzji ceny modelu BIGBoy wynosiły około 400 zł i 500 zł odpowiednio za wersję z pamięcią 4 GB i 8 GB.

Zalety:

  • Duży wyświetlacz bardzo dobrej jakości
  • Analogowe wyjście telewizyjne
  • Możliwość podłączenia dwóch par słuchawek
  • Bardzo pojemna bateria i długi czas pracy
  • Dobrej jakości słuchawki w zestawie
  • Dołączony silikonowy pokrowiec
  • Polskojęzyczna instrukcja obsługi oraz menu w urządzeniu
  • Niewielkie rozmiary i waga
  • Wsparcie dla kart microSDHC

Wady:

  • Niedopracowane i ubogie oprogramowanie firmware
  • Mało intuicyjna i niewygodna obsługa urządzenia
  • Problemy z dołączonym oprogramowaniem do konwersji wideo
  • Krótki kabel USB, z wtyczką która ma tendencję do wypadania z gniazda odtwarzacza
  • Odblaskowy panel przedni (utrudnia oglądanie)
  • Problemy z niektórymi formatami plików wideo (także z kodowaniem) i flash
  • Brak funkcji HOLD
  • Brak obsługi plików z napisami
  • Słabe wzmocnienie dźwięku!

Sprzęt do testów wypożyczyła firma Laberg.

» komentarzy: 7 «

Morf
Dodany: Czwartek, 25 września 2008 o godzinie: 15:13:32

Wszystko ładnie pieknie ale brak obsługi napisów przekreśla jak dla mnie to urządzonko ;)

maros
Dodany: Piątek, 26 września 2008 o godzinie: 15:58:58

Bardzo ciekawe urządzenie, lecz mam wrażenie, że tworząc pod nie oprogramowanie nie wykorzystano pełnego potencjału w nim tkwiącego.
Ta okropna czcionka mnie przeraża, od razu zdradza, że to chińska robota, występuje ona bowiem w większości sprzętu “no name” made in China.
Gdyby tak powstało na to jakieś otwarte oprogramowanie, to miało by to szanse konkurować z przodującymi na rynku urządzeniami tego typu.

P.S. Bardzo dobra recenzja!

Kasia
Dodany: Wtorek, 14 października 2008 o godzinie: 22:24:44

przegenialna recenzja! gratuluję :)

już od jakiegoś czasu mam oko na ten odtwarzacz i pewnie się na niego zdecyduję. mam tylko jeszcze jedno pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi w tekście - czy urządzenie to osobno traktuje kartę i pamięć wewnętrzną (czyli trzeb pamiętać, na który z nośników wgrało się interesujący nas plik), czy oba nośniki traktuje jako jeden wspólny? przyznaję, iż ten aspekt może przesądzić o moim zakupie.

pepe2k
Dodany: Wtorek, 14 października 2008 o godzinie: 22:49:59

Odtwarzacz traktuje obie pamięci z goła osobno (jako osobne nośniki w swoim systemie, a także po podłączeniu do komputera w systemie operacyjnym). Jednak nie ma problemów z nawigowaniem po zawartości umieszczonej na nośnikach – np. przy wybraniu w kategorii muzyka „wszystkie utwory” na liście znajdą się wszelkie utwory audio z obu pamięci. Niestety, w pozostałych „zakładkach” odtwarzacz automatycznie nie wyszukuje plików z obu nośników ale po wejściu np. w sekcję wideo->pliki wideo, po cofnięciu się do tyłu możemy wybrać nośnik microSD i wskazać wybrany plik wideo właśnie z niego :)

Arek222
Dodany: Piątek, 16 stycznia 2009 o godzinie: 19:19:33

Mam takie pytanie, mianowicie brzmi ono tak:

Czy jest możliwa zmiana rozdzielczości ekranu ponieważ znam taką osobę, która boryka się z problemem polegającym na tym, że w głównym menu wybierając myzuka zamiast słowa Music ma IIusic. To M jest jakby to powiedzieć bardzo nieczytelne bądż też mocno rozmyte! (przykład: FM-u niego FII)Jest na to jakaś rada? Czy poprostu trzeba wgrać nowe oprogramowanie? jeśli jest to poprosiłbym o podanie adresu. Ogólnie mówiąc sprzęt jest skonstrułowany na potrzeby dzisiejszej młodzieży. Pozdrawiam.

Arek222
Dodany: Piątek, 16 stycznia 2009 o godzinie: 19:23:39

Czy znajdujące się na tej stronie pliki będą działały na ONDE VX767? Biorę pod uwagę język polski i blokadę?

http://www.laberg.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=10&Itemid=18

stachu
Dodany: Środa, 21 października 2009 o godzinie: 23:51:40

proszę autora o pomoc ponieważ w tej mp4 jest ta lista stacji użytkownika. Zgubiła mi się instrukcja i nie wiem jak napisać ten plik Fm

» dodaj komentarz «





» Komentarze dodane przez niezarejestrowanych użytkowników muszą być zatwierdzone przez moderatora


» kategorie wpisów

Co nowego na stronie (wpisów: 43)
Dzikie.NET (wpisów: 16)
Humor (wpisów: 46)
Inne (wpisów: 34)
Kapsle Tymbark (wpisów: 29)
Moje projekty i pomysły (wpisów: 43)
Narzekam na… (wpisów: 16)
Nowości w galerii (wpisów: 12)
Nowości, ciekawostki (wpisów: 595)
O mnie (wpisów: 36)
Wordpress (wpisów: 1)
Zabawki (wpisów: 9)
Zdjęcie bez komentarza (wpisów: 91)
Zdjęcie z komentarzem (wpisów: 23)
Strony w domenie tech-blog.pl wykorzystują pliki cookies w celach statystycznych, analizy oglądalności oraz na potrzeby wyświetlania reklam. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji na stronie Polityka prywatności i cookies (ciasteczka).

» archiwum wpisów

styczeń 2014 (wpisów: 2)
grudzień 2013 (wpisów: 6)
listopad 2013 (wpisów: 27)
październik 2013 (wpisów: 21)
wrzesień 2013 (wpisów: 27)
sierpień 2013 (wpisów: 8)
lipiec 2013 (wpisów: 8)
czerwiec 2013 (wpisów: 6)
maj 2013 (wpisów: 16)
kwiecień 2013 (wpisów: 17)
marzec 2013 (wpisów: 18)
luty 2013 (wpisów: 22)
styczeń 2013 (wpisów: 19)
grudzień 2012 (wpisów: 20)
listopad 2012 (wpisów: 33)
październik 2012 (wpisów: 25)
wrzesień 2012 (wpisów: 15)
maj 2012 (wpisów: 1)
kwiecień 2012 (wpisów: 1)
marzec 2012 (wpisów: 1)
styczeń 2012 (wpisów: 2)
grudzień 2011 (wpisów: 1)
listopad 2011 (wpisów: 7)
październik 2011 (wpisów: 4)
wrzesień 2011 (wpisów: 1)
sierpień 2011 (wpisów: 3)
lipiec 2011 (wpisów: 2)
czerwiec 2011 (wpisów: 3)
maj 2011 (wpisów: 1)
marzec 2011 (wpisów: 3)
luty 2011 (wpisów: 5)
styczeń 2011 (wpisów: 5)
grudzień 2010 (wpisów: 6)
listopad 2010 (wpisów: 2)
październik 2010 (wpisów: 1)
wrzesień 2010 (wpisów: 4)
sierpień 2010 (wpisów: 2)
lipiec 2010 (wpisów: 4)
kwiecień 2010 (wpisów: 4)
marzec 2010 (wpisów: 12)
luty 2010 (wpisów: 4)
styczeń 2010 (wpisów: 1)
listopad 2009 (wpisów: 1)
październik 2009 (wpisów: 1)
wrzesień 2009 (wpisów: 1)
sierpień 2009 (wpisów: 3)
lipiec 2009 (wpisów: 2)
czerwiec 2009 (wpisów: 6)
kwiecień 2009 (wpisów: 1)
marzec 2009 (wpisów: 25)
luty 2009 (wpisów: 9)
styczeń 2009 (wpisów: 13)
grudzień 2008 (wpisów: 7)
listopad 2008 (wpisów: 11)
październik 2008 (wpisów: 1)
wrzesień 2008 (wpisów: 9)
sierpień 2008 (wpisów: 49)
lipiec 2008 (wpisów: 2)
czerwiec 2008 (wpisów: 39)
maj 2008 (wpisów: 52)
kwiecień 2008 (wpisów: 49)
marzec 2008 (wpisów: 58)
luty 2008 (wpisów: 38)
styczeń 2008 (wpisów: 12)
grudzień 2007 (wpisów: 16)
listopad 2007 (wpisów: 2)
październik 2007 (wpisów: 8)
wrzesień 2007 (wpisów: 16)
sierpień 2007 (wpisów: 7)
lipiec 2007 (wpisów: 3)
czerwiec 2007 (wpisów: 3)
maj 2007 (wpisów: 11)
kwiecień 2007 (wpisów: 11)
marzec 2007 (wpisów: 16)
luty 2007 (wpisów: 9)
styczeń 2007 (wpisów: 13)
grudzień 2006 (wpisów: 5)
listopad 2006 (wpisów: 4)
październik 2006 (wpisów: 13)
wrzesień 2006 (wpisów: 15)
sierpień 2006 (wpisów: 8)
lipiec 2006 (wpisów: 5)
czerwiec 2006 (wpisów: 39)
maj 2006 (wpisów: 38)
All rights reserved Copyright 2006-2012 Piotr Dymacz