Book flipping scanning czyli 200 stron książki w minutę
Dodano: Piątek, 19 marca 2010, godzina 18:23:19Kategoria: Nowości, ciekawostki
Panel boczny: schowaj / pokaż
Odsłony: 151
Chyba nie trzeba nikomu mówić, że era digitalizacji wszystkiego już nadeszła. Mamy cyfrowe zdjęcia, wideo i… coraz bliżej jesteśmy przejściu ze zwykłego papieru na tzw. e-papier. Nie ma sensu rozwodzić się nad zaletami i wadami takiej ewolucji, pewne jest że w ciągu najbliższych kilku, może kilkunastu lat technologia osiągnie taki poziom, że wygodniejsze i tańsze będzie przechowywanie i czytanie książek lub innych publikacji na elektronicznych czytnikach.

Wyobraźcie sobie, że zeskanowanie 200-stronicowej książki zajmuje zaledwie 1 minutę, a jedyne co musimy zrobić żeby otrzymać wersję elektroniczną, to przekartkowanie jej przed obiektywem kamery!
Póki co, pomijając problemy w skonstruowaniu lepszego (np. w pełni giętkiego, pobierającego mniej energii) e-papieru, w wielu ośrodkach naukowych i technicznych poszukuje się technologii pozwalających na szybkie i łatwe przeniesienie zbiorów papierowych (skład cyfrowy stosuje się względnie od niedawna) do formatu cyfrowego - Google coś takiego ma i wykorzystuje w swoim systemie Google Books.
Niedawno swoim pomysłem pochwalili się pracownicy naukowi Uniwersytetu w Tokio (University of Tokyo). Wykorzystali szybką, rejestrującą nawet 500 klatek na sekundę w rozdzielczości 1280×1024 pikseli, kamerę cyfrową oraz dwa źródła światła (w tym laserowy oświetlacz generujący na kartkach równoległe linie). Do tego przygotowane zostało specjalne oprogramowanie, które buduje na podstawie zdjęć model 3D kartki, która później jest odpowiednio obracana, wyginana i… zeskanowanie 200-stronicowej książki zajmuje około 1 minuty, a proces skanowania wygląda banalnie: bierzemy książkę do rąk i kartkujemy ją przed obiektywem kamery.

Oświetlacz laserowy generuje równoległe linie na fotografowanych stronach, dzięki którym później przy pomocy oprogramowania można bez problemów odtworzyć krzywiznę i wyprostować stronę.

U góry oświetlacz laserowy, z boku dwie lampy LED. Wyżej (niewidoczna na zdjęciu) znajduje się szybka kamera cyfrowa.
Oczywiście, już teraz można wymienić wiele wad takiego rozwiązania ale autorzy mają nadzieję, że uda im się na tyle dopracować pomysł żeby możliwe było zaimplementowanie go np. w telefonach komórkowych wyposażonych w aparat cyfrowy. Więcej informacji, w tym wideo, znajdziecie tutaj.

» 1 komentarz «
Dodany: Sobota, 20 marca 2010 o godzinie: 01:31:08
Fajna sprawa, ja jestem za tym aby przenosić wszystko co się da do formatu cyfrowego, który jest mniej podatny na zniszczenia i dużo trwalszy. Dobrze, że się tak technika rozwija.
» dodaj komentarz «